10:10

Czekoladowy torcik urodzinowy

Czekoladowy torcik urodzinowy
Kto nie kocha czekolady? 😍 U nas ostatnio często występuje ona w roli głównej. 😉 Nie inaczej było z dzisiejszym tortem. Chodźcie koniecznie na 4,5 tabliczki czekolady.🍫🍫🍫
A małemu Jubilatowi życzymy wspaniałego, szczęśliwego życia. 🎉❤👦🎉







Ciasto:
200g gorzkiej czekolady
200g masła
170g mąki pszennej
1 łyżka kawy rozpuszczalnej
25g kakao
300g brązowego cukru
3 jajka
80ml maślanki
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
szczypta soli

Masa do przełożenia tortu:
250ml śmietany kremówki
200g gorzkiej czekolady
2 łyżki brązowego cukru 

Dekoracja:
50g mlecznej czekolady
dekoracja z masy cukrowej (według upodobań)

Przygotowanie:

Ciasto. Czekoladę łamiemy na kosteczki i wkładamy ją razem z masłem do rondelka. Dodajemy 1 łyżkę kawy rozpuszczonej w 125ml zimnej wody. Całość podgrzewamy na małym ogniu i mieszamy do całkowitego roztopienia się składników. Następnie przesiewamy mąkę z kakao, proszkiem do pieczenia, sodą oczyszczoną i solą. Wszystko mieszamy dokładnie z brązowym cukrem. Do kolejnej miski wbijamy jajka i roztrzepujemy je widelcem do uzyskania przez nie jednolitej masy, po czym dodajemy maślankę i ponownie mieszamy. Wszystkie przygotowane masy dokładnie i delikatnie mieszamy łyżką, tzn. masę czekoladową, mąkę z dodatkami oraz jajka z maślanką. Tak przygotowaną masę przelewamy do wyłożonej papierem do pieczenia tortownicy o średnicy 20cm i wstawiamy na 1 godzinę do piekarnika nagrzanego na 160⁰ (góra i dół). Po tym czasie wyjmujemy tort z piekarnika i odstawiamy do całkowitego wystudzenia. Po przekrojeniu ciasto powinno być miękkie w środku, a na wierzchu powinna utworzyć się twarda skorupka. Przełożenie tortu. W rondelku podgrzewamy śmietanę z cukrem (prawie do zagotowania). Następnie gorącą śmietanę przelewamy do miski, do której wkładamy również połamaną na kosteczki czekoladę. Całość mieszamy, aż czekolada całkowicie się rozpuści, tworząc ze śmietaną i z cukrem gładką masę. Tort przekładamy, gdy masa będzie już wystudzona i gęsta. Wierzch tortu również smarujemy tą samą masą. Dodatkowo ścieramy na tarce 1/2 tabliczki mlecznej czekolady i posypujemy wierzch tortu. Według upodobań przygotowujemy dekoracje z masy cukrowej i umieszczamy je na czekoladzie. 

17:27

Maltesersowe ciasto :-)

Maltesersowe ciasto :-)
Kiedy znalazłam przepis na to ciasto, byłam pewna, że muszę je zrobić i że w mojej rodzinie spotka się z nieskrywaną aprobatą, bo przecież wszyscy uwielbiamy czekoladę. 😋👪 

A czy wśród Was są Maltesersowi entuzjaści?💗 Jeśli tak to zapraszam na pycha ciacho, ale lojalnie ostrzegam i uprzedzam, będzie przesłodko- duuuuuuużo mlecznej czekolady i Maltesersów. 😉😋





Ciasto (dolna warstwa):
50g gorzkiej czekolady
50g masła
50g drobnego cukru
2 jajka
50g mąki pszennej
1/3 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Ciasto (górna warstwa):
50g białej czekolady
50g masła
50g drobnego cukru
2 jajka
50g mąki pszennej
1/3 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Krem czekoladowo- kawowy:
500ml śmietany kremówki
350g mlecznej czekolady
1 łyżka kawy zbożowej, np. Inka
2 łyżki cukru pudru

Wierzch i boki ciasta:
5 opakowań Maltesers 135g


Przygotowanie:

Uwaga!!! Pierwsza i najważniejsza informacja- ciasto, a w zasadzie krem, zaczynamy robić co najmniej 12 godzin przed podaniem. Krem czekoladowo- kawowy. Śmietanę podgrzewamy prawie do wrzenia, a następnie zdejmujemy ją z gazu i dodajemy cukier, kawę oraz posiekaną wcześniej czekoladę. Całość pozostawiamy do całkowitego roztopienia się czekolady, co jakiś czas mieszając. Krem studzimy i wkładamy do lodówki na 12 godzin. Ciasto (dolna i górna warstwa). Wszystkie potrzebne składniki wyjmujemy odpowiednio wcześniej z lodówki, by osiągnęły temperaturę pokojową. Przygotowanie obydwu warstw jest tożsame, a jedyną różnicą jest rodzaj użytej czekolady. Masło roztapiamy w garnuszku, dodajemy posiekaną wcześniej czekoladę (gorzką lub białą- w zależności od warstwy, którą aktualnie przygotowujemy) i mieszamy do całkowitego rozpuszczenia się czekolady. Następnie odstawiamy do lekkiego przestudzenia. W tym czasie w misie miksera ubijamy jajka z cukrem do momentu uzyskania gęstej, jasnej i puszystej piany. Do ubitych jajek wlewamy powoli czekoladę z masłem oraz ekstrakt waniliowy, cały czas mieszając. Na koniec dodajemy mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia i delikatnie mieszamy całość szpatułką. Ciasto przekładamy do wyłożonej papierem do pieczenia tortownicy o średnicy 20cm i pieczemy przez około 25 minut w 175⁰ (góra i dół). Po tym czasie ciasto wyjmujemy i pozostawiamy do wystudzenia.  Przełożenie tortu. W czasie kiedy nasze blaty będą stygły, możemy zająć się naszą masą czekoladowo- kawową, którą przed przełożeniem ciasta, musimy ubić, aż do otrzymania gęstego kremu. Robimy to jednak niezbyt długo, by nie przebić kremu. Wykonanie tortu. Na paterze układamy ciemny blat i smarujemy go grubą warstwą kremu czekoladowo- kawowego. Na krem układamy jasny blat. Wierzch i boki również grubo smarujemy kremem, na które następnie układamy Maltesersy jeden obok drugiego. Przed podaniem ciasto musimy ponownie schłodzić.

 

10:00

Podsumowanie akcji Movember

Podsumowanie akcji Movember
Movember- a cóż to takiego? Otóż jest to akcja, która swój początek wzięła w Australii w 2003 roku, a przez kolejne lata rozproszyła się po całym świecie, tworząc międzynarodowy ruch Movember (po więcej szczegółów odsyłam tutaj 👉Movember- historia). Nazwa pochodzi od słów moustache (ang.)- wąsy oraz November (ang.)- listopad. Cel akcji jest bardzo istotny, bo chodzi przede wszystkim o: 
➮zbudowanie świadomości społecznej na temat raka prostaty, ale i innych nowotworów występujących u mężczyzn;
➮ przełamanie tabu jakim są m.in. nowotwory jąder i prostaty;
➮ zapoznanie społeczności z tematem profilaktyki męskich nowotworów;

 zachęcenie do przeprowadzania samobadania oraz regularnych badań.

Wprowadzeniem Movember do Polski w 2014 roku oraz wypromowaniem akcji zajęła się Fundacja Kapitan Światełko. Od tego czasu odbywa się wiele imprez poświęconych temu ruchowi, m.in. Bieg dla Jaj. 
Na podsumowanie przeprowadzonej akcji Movember 2017, jedna z firm biorących udział w akcji (przy moim skromnym udziale😉) przygotowała niespodziankę w postaci tortu. Zapraszam poniżej, jeśli chcielibyście zobaczyć jak wyglądał. 😃😉











16:55

Tort urodzinowy dla urodzonego filmowca

Tort urodzinowy dla urodzonego filmowca
 Jeszcze raz, wszystkiego najlepszego Szanownemu Jubilatowi 🎉🎬🎥🎉









18:44

Ciasteczka kakaowe z niespodzianką

Ciasteczka kakaowe z niespodzianką
Czekolada jak zawsze u nas w cenie, a płynna czekolada w kakaowym ciastu to już w ogóle. 😉❤ Nie inaczej było dziś, kiedy to zachciało nam się czegoś czekoladowego, a w domu tylko tabliczka czekolady deserowej. Przepis znaleziony już dawno, dawno temu w internecie, więc na cóż czekać. Zabraliśmy się z synkiem do pracy i w pół godziny wszystko było gotowe. 👦💪 Ciasteczka świetnie sprawdzą się również jako drobny upominek, np. na zbliżające się Mikołajki. 😉 Zapraszam. 💕





Składniki:

100g deserowej czekolady
100g masła
1/2 szkl. cukru pudru
2 łyżki kakao
1 jajko
1 i 1/3 szkl. mąki pszennej
1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej


Przygotowanie:

Wyjmujemy masło z lodówki i kroimy w kosteczkę, by szybciej osiągnęło temperaturę pokojową. Kiedy masło jest już gotowe, miksujemy je razem z cukrem pudrem na jasny krem, po czym dodajemy kakao oraz jajko i jeszcze chwilę miksujemy. Do przygotowanej masy wsypujemy wymieszaną wcześniej mąkę  z proszkiem do pieczenia i sodą oczyszczoną. Całość mieszamy do osiągnięcia jednolitej masy. Czekoladę łamiemy na kostki, a następnie formujemy z ciasta około 15 kuleczek. W środek każdego ciastka wkładamy po jednej kostce czekolady i dokładnie zlepiamy brzegi ciasta. Ciastka układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i delikatnie spłaszczamy. Na koniec wstawiamy je do piekarnika nagrzanego na 180⁰ (góra i dół) i pieczemy około 13 minut.

21:05

Plaster miodu

Plaster miodu
Choć dzisiaj powinnam wrzucić rogale świętomarcińskie, to proponuję coś zupełnie innego, a to ze względu na dzisiejszego Solenizanta. 💗💗💗

Zatem do rzeczy. Czy miód zawsze musi kojarzyć się z pszczołami? Ja proponuję Wam lepsze, a na pewno smaczniejsze i przyjemniejsze skojarzenie- CZEKOLADA, plaster miodu z ... czekolady. 👌

Mega czekoladowy tort, który składa się głównie z gorzkiej czekolady, bo jest ich aż 7 tabliczek, a dodatkowo mnóstwo słodkości z mlecznej czekolady na wierzchu. 😋

Przepis jak zawsze poniżej.

Ciasto czekoladowe:
200g gorzkiej czekolady
250g masła
1 szkl. mleka
5 średniej wielkości jajek
1 i 1/4 szkl. drobnego brązowego cukru
1 i 3/4 szkl. mąki pszennej
1/2 szkl. kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody oczyszczonej
2 łyżki likieru kawowego

Krem czekoladowy:
800g (2 puszki) masy kajmakowej/ krówkowej tradycyjnej
250g gorzkiej czekolady

Plaster miodu:
250g gorzkiej czekolady
folia bąbelkowa lub gotowa forma do przygotowania plastra miodu

Wierzch ciasta:
ulubione słodycze (u mnie: E.Wedel WW, Milky Way Crispy Rolls, Kider Bueno, Kinder Country, Maltesers, Ferrero Rocher)


Przygotowanie:

Ciasto czekoladowe. Wszystkie potrzebne składniki wyjmujemy odpowiednio wcześniej z lodówki, by osiągnęły temperaturę pokojową. Do rondelka wlewamy mleko i wrzucamy pokrojone w kosteczki masło. Całość podgrzewamy aż do roztopienia się masła. Następnie dodajemy połamaną w kosteczkę czekoladę i podgrzewamy do całkowitego roztopienia i otrzymania gładkiego czekoladowego sosu. Odkładamy do przestudzenia. W międzyczasie do miski przesiewamy mąkę, kakao, sodę oczyszczoną i proszek do pieczenia. Przestudzony sos czekoladowy przelewamy do większej miski. Dodajemy jajka oraz cukier. Całość mieszamy do połączenia składników. Do otrzymanej masy wsypujemy przesiane wcześniej suche składniki oraz likier. Ponownie mieszamy aż do otrzymania jednolitej masy. Przygotowujemy 3 formy o średnicy 18cm i wykładamy je papierem do pieczenia. Wlewamy do nich przygotowaną masę. Ciasto wkładamy do nagrzanego na 160⁰ (góra i dół) piekarnika i pieczemy przez 30 minut. Po tym czasie ciasto wyjmujemy i pozostawiamy do wystudzenia. Krem czekoladowy. Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej i odstawiamy do lekkiego przestudzenia. Masę kajmakową/ krówkową wykładamy do miski i miksujemy. Dodajemy do niej przestudzoną czekoladę i ponownie miksujemy aż do otrzymania gładkiego czekoladowego kremu. Plaster miodu. Czekoladę łamiemy na małe kawałki i rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Gotowa polewa czekoladowa powinna być gęsta i aksamitna. Odmierzamy kawałek folii bąbelkowej o nieco dłuższym obwodzie niż obwód tortu i o 1,5cm wyższy niż tort. Folię rozkładamy na gładkiej powierzchni, koniecznie bąbelkami do góry!!! Na rozłożoną folię wykładamy roztopioną wcześniej czekoladę i rozsmarowujemy ją szpatułką tak, by wniknęła we wszystkie szczeliny miedzy bąbelkami. Folię z rozsmarowaną masą czekoladową odstawiamy w chłodne miejsce i pilnujemy, by czekolada "się lekko ścięła", ale była na tyle elastyczna, by można ją było zawinąć dookoła tortu. Wykonanie tortu. Blaty kroimy na pół i przekładamy je kremem. Cały tort, tj. wierzch oraz boki również smarujemy kremem. Boki tortu dokładnie owijamy folią ostrożnie ją dociskając. Następnie przystępujemy do odklejania folii od czekolady. Jedną dłonią trzymamy plaster czekolady, by nie odkleił się od tortu, a drugą stopniowo odrywamy folię powoli ją ciągnąc. Na koniec dekorujemy wierzch ulubionymi słodyczami. 😍😍😍 

11:35

Coś dla małych miłośników pociągów

Coś dla małych miłośników pociągów
Jak to u nas zwykle bywa, torty urodzinowe przygotowuję standardowo na biszkopcie przekładanym kremem śmietankowym z mascarpone. Nie inaczej było tym razem. 😃😉 Uwaga, nadjeżdżamy. 🚄🚄🚄😉  






14:19

Czekoladowy zakalec ;-)

Czekoladowy zakalec ;-)

Czekoladowy zakalec, jak zwykło się mówić o brownie, musiał znaleźć się na naszym urodzinowym słodkim stole, bo przecież cała rodzina uwielbia ciasta i ciasteczka czekoladowe. 😉

Historia powstania tego amerykańskiego wypieku jest dość zabawna. Mianowicie, przygotowująca ciasto dla swoich gości amerykańska bibliotekarka, Mildred Schrumpf, zapomniała dodać proszku do pieczenia. Mimo tego, że ciasto nie wyrosło, postanowiła zaryzykować i je podać. Jakież było jej zdziwienie, gdy goście w zawrotnym tempie pochłaniali jej "nieudany" wypiek .😉 Tak oto powstało brownie, które stało się spełnieniem snów dla miłośników czekolady nie tylko wśród gości Mildred Schrumpf, ale czekoladoholików na całym świecie. 🍫🍫🍫

Po przepis zapraszam jak zawsze poniżej. 👇 



Składniki:

300g gorzkiej czekolady
200g masła
250g drobnego cukru
3 jajka
135g mąki
szczypta soli
orzechy pekan (opcjonalnie)


Przygotowanie:

Przygotowujemy formę o wymiarach 21x28cm poprzez posmarowanie jej tłuszczem i wyłożenie papierem do pieczenia.  Masło wkładamy do rondelka i rozpuszczamy je delikatnie na małym ogniu. Dodajemy, połamane wcześniej na małe kawałki, 2 gorzkie czekolady i mieszamy aż do roztopienia, po czym odstawiamy z ognia. W misce miksujemy jajka z cukrem i dodajemy do nich rozpuszczoną czekoladę z masłem. Całość miksujemy na gładką masę. Następnie dodajemy mąkę, sól i mieszamy aż masa będzie jednolita. Jeśli chcemy użyć orzechów pekan, siekamy je i dodajemy do gotowej już masy. (Uwaga! Orzechy można też dodać wcześniej i wszystko razem, łącznie z orzechami, zmiksować na jednolitą masę 😊). Pozostaje nam jeszcze starcie 100g czekolady na tarce. Na koniec przygotowaną masę wykładamy do formy, a wierzch posypujemy startą wcześniej czekoladą. Brownie wstawiamy do piekarnika nagrzanego na 160⁰ (góra i dół) i pieczemy przez ok. 35 minut. Po wystudzeniu kroimy na małe kawałki.

S M A C Z N E G O !  ! ! 😋❤😋

09:45

Trzecie urodziny

Trzecie urodziny
Trzecie urodziny to już nie lada wyzwanie. 😉 Dziecko doskonale wie co lubi, czego nie lubi, ma swoje oczekiwania i potrafi je wyartykułować. Tak było i u nas, choć pojawił się mały znak zapytania. Kilka tygodni przed urodzinami zapytałam synka jaki chciałby mieć tort, co ma na nim być etc. Odpowiedź wydawała mi się oczywista, bo przecież wiem, że uwielbia pociągi, przejazdy kolejowe i szlabany. Tymczasem on ni z gruszki, ni z pietruszki odpowiedział... chyba dźwig. 🙈🙈🙈 Uznałam to za małe nieporozumienie i zostałam przy swojej "pociągowej wizji". Ufff... na szczęście, bo Jubilat był zachwycony zarówno tortem, jak i dekoracją urodzinową, której przygotowanie zajęło mi kilka dobrych wieczorów/nocy. Ale uśmiech od ucha do ucha wynagradza wszystkie nieprzespane noce. 👦❤


10:30

Tort urodzinowy

Tort urodzinowy
Tym razem na torcie znalazł się słonik. 🐘❤🐘 Dlaczego słonik? Nie wiem, po prostu taka wizja. 😉 Tort standardowo na biszkopcie, który przełożyłam kremem śmietankowym z mascarpone, bo taki najbardziej lubią moi Goście. 😉 Dekorację wykonałam z masy cukrowej oraz kremu maślanego barwionego na kolor pudrowego różu.

Zobaczcie sami jak się prezentował. Zapraszam! 😋😃






10:15

Słodkie różowe urodziny Księżniczki :-)

Słodkie różowe urodziny Księżniczki :-)
Poza bezikami dekorowanymi arkuszem Sugar Stamp, cake popsami oraz tartą z malinami, na słodkim stole znalazły się również gumy rozpuszczalne, pianki marshmallows (z braku czasu kupne, może następnym razem pokuszę się o ich przygotowanie 😉), oczywiście w kolorach bieli i różu, a także rurki, które przewiązane różową wstążką prezentowały się uroczo. 😍 Zobaczcie sami. 😃😃😃






10:50

Tarta z malinami

Tarta z malinami
Na naszym słodkim stole znalazła się również tarta z malinami. Przepis znaleziony w sieci, który udostępniam poniżej. Koniecznie zróbcie, jest pyszna. 😋



Spód tarty:
250g mąki
150g schłodzonego masła
3 łyżki cukru
1 jajko
szczypta soli

Krem:

250g mascarpone
250ml mleka  zagęszczonego słodzonego (ja użyłam gostyńskiego)

2 jajka
400g malin

Przygotowanie:

Spód tarty. Do miski wsypujemy mąkę oraz pokrojone w kostkę zimne masło, sól i cukier. Wszystkie składniki mieszamy (ja akurat robię to ręcznie, ale możecie również je zmiksować), po czym dodajemy jajko i ponownie mieszamy aż do całkowitego połączenia składników. Tak przygotowaną masę rozpłaszczamy, zawijamy w folię spożywczą i umieszczamy w lodówce na około 1 godzinę. Wyjmujemy ciasto z lodówki, chwilę czekamy, by odrobinę zmiękło. Ciasto umieszczamy na stolnicy i przez papier do pieczenia wałkujemy je na grubość około 1/2cm. Formę na tartę (o średnicy około 24cm) grubo smarujemy masłem. Następnie ciasto z papierem do pieczenia przenosimy do wcześniej przygotowanej formy. Ciasto odwracamy papierem do góry i wkładamy do formy, wypełniając dno oraz boki. Papier do pieczenia zdejmujemy. Usuwamy nadmiar ciasta, który możemy wykorzystać np. do upieczenia drugiej, mniejszej tarty lub kilku tartaletek. 👌😉 Ciasto umieszczone w formie nakłuwamy widelcem, a następnie okładamy folią aluminiową, na którą z kolei wykładamy ceramiczne kulki do obciążenia ciasta lub po prostu groch. Chodzi o to, by ciasto nie podnosiło się w czasie pieczenia. Tak przygotowaną tartę wstawiamy do nagrzanego do 190⁰ (góra i dół) piekarnika i pieczemy przez 15 minut. Wyjmujemy tartę, by usunąć obciążenie oraz folię i po chwili wkładamy ją ponownie do piekarnika na kolejne 15 minut. Krem. Temperaturę piekarnika obniżamy do 180⁰ (góra i dół). W misce umieszczamy mascarpone z mlekiem skondensowanym i jajkami. Wszystko miksujemy krótko, tylko do czasu całkowitego połączenia składników. Masę wylewamy na spód tarty i wstawiamy do piekarnika, gdzie całość pieczemy kolejne 15 minut (aż do czasu zastygnięcia masy). Po wyjęciu z piekarnika na tarcie układamy maliny. Smacznego! 😋 


12:59

Cake pops, czyli ciasteczkowe lizaki ;-)

Cake pops, czyli ciasteczkowe lizaki ;-)
Z całą pewnością znane są Wam bajaderki. Dziś w połączeniu z patyczkiem od lizaka, nazywane cake pops i rozsławione przez Bakarellę, która robi z nich prawdziwe cuda.😍 Zapraszam do obejrzenia moich cake pops, choć nie są idealnie równe 😉, ale na szczęście pyszne. 😋 Po przepis odsyłam poniżej.








Składniki*:
400g pokruszonego ciasta (ja wykorzystałam ciasto biszkoptowe)
80g nutelli
120g mascarpone
200g czekolady do rozpuszczenia (ja użyłam białej czekolady IRCA Cioccolato)

1 łyżka oleju
barwniki, posypki, etc. (wg uznania i upodobań)


Przygotowanie:

Zaczynamy od pomieszania nutelli z mascarpone. Z tak przygotowaną masą mieszamy pokruszone ciasto i formujemy jedną wielką kulkę, którą zawijamy w folię spożywczą i wkładamy do zamrażarki na 15 minut. Po wyjęciu masy, formujemy kulki jednakowej wielkości i układamy je na naczyniu wyłożonym papierem do pieczenia (uwaga! naczynie musi być takiej wielkości, by przygotowane kulki zmieściły się do zamrażarki), po czym ponownie umieszczamy na 15 minut w zamrażarce. W tym czasie przygotowujemy patyczki i rozpuszczamy niewielką ilość czekolady w kąpieli wodnej wraz z odrobiną oleju. Kulki wyjmujemy z zamrażarki i wbijamy w nie patyczki, których końcówkę uprzednio moczymy w rozpuszczonej czekoladzie. Patyczek (stroną umoczoną w czekoladzie) wbijamy w środek kulki.Ponownie umieszczamy kulki wraz z patyczkami w zamrażarce na kolejne 15 minut. W tym czasie rozpuszczamy pozostałą czekoladę w kąpieli wodnej i dodajemy do niej 1 łyżkę oleju. Wyjmujemy nasze lizaki z zamrażarki, a następnie zanurzamy je w roztopionej czekoladzie i czekamy aż skapie z nich jej nadmiar. Wtedy możemy dowolnie udekorować nasze cake pops i wbić je w styropian lub ułożyć na papierze do pieczenia patyczkami do góry.

*ilość cake pops będzie zależna od wielkości kulek, ale powinno wyjść ok. 20-25 sztuk 

16:03

Urodzinowe słodkości- bezy z arkuszem Sugar Stamp

Urodzinowe słodkości- bezy z arkuszem Sugar Stamp


Urodziny, urodziny i już po urodzinach. Kilka zarwanych nocy nie tylko płaczem dzieci, ale przygotowaniami do pierwszych urodzin.❤ Na pierwszy ogień poszła produkcja baneru urodzinowego, a później tiulowych pomponów w kolorach brudnego różu, bieli i szarości. Na koniec pozostało najważniejsze- tort i inne słodkości 😊😋😊

Tort zostawię na koniec 😏, a tymczasem pokażę Wam coś absolutnie wyjątkowego. Jak tylko je zobaczyłam, wiedziałam że muszą zagościć na słodkim stole, który będę przygotowywać na roczek. O czym mowa? O arkuszach Sugar Stamp. Póki co w Polsce nie ma dostępnych wielu fantastycznych wzorów, ale myślę że z czasem się to zmieni. Zobaczcie sami...














Choć mam swój inny, sprawdzony przepis na bezy, postanowiłam zaufać producentowi arkuszy i skorzystać z jego przepisu. Wyszły cudne, białe, idealne i co najważniejsze- były pyszne, a przy tym pięknie się prezentowały 😋👌
Poniżej udostępniam przepis, który znajdziecie również na stronie producenta ➨ Sugar Stamp przepis

Składniki:
1 arkusz Sugar Stamp
2 białka dużych jaj
125g cukru
50g cukru pudru


Przygotowanie:

Cukier mieszamy z białkami i podgrzewamy w kąpieli wodnej aż do całkowitego rozpuszczenia cukru (około 10 minut). Następnie miksujemy masę na wysokich obrotach przez około 6-7 minut, aż beza będzie gęsta. Dodajemy cukier puder i tym razem na najniższych obrotach mieszamy do momentu uzyskania stabilnej bezy (około 2 minuty). Taką masę nakładamy do rękawa cukierniczego z wybraną przez nas końcówką (ja użyłam tylki Wilton 6B). Arkusz Sugar Stamp układamy na blasze zadrukowaną stroną do góry, tzn. bardziej "ziarnistą" stroną. Możemy zaczynać nakładanie bez. Bezy suszymy 2 godziny w 80⁰ bezwzględnie z termoobiegiem. Bezy mają być suche zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz. Gdy bezy są już gotowe, wyjmujemy blachę z piekarnika i natychmiast zdejmujemy bezy z arkusza. 

Porady, czyli co zrobić, by beza się udała: 
✔ 
białka muszą być dokładnie oddzielone od żółtek;
✔ najlepiej używać metalowej miski, ewentualnie szklanej, ale nie plastikowej;
✔ miska powinna być idealnie czysta i sucha;
✔ nie ubijać białek zbyt długo, żeby nie przebić piany;
✔ ubita piana musi być wykorzystana natychmiast;
✔ bezy nie pieczemy, bezę suszymy ZAWSZE z termoobiegiem;
✔ arkusz Sugar Stamp zastępuje papier do pieczenia, więc już go nie używamy przygotowując bezy;
✔ ważna jest znajomość swojego piekarnika- czasami przygotowanie bezy będzie możliwe jedynie na najniższym poziomie piekarnika, dlatego sprawdźcie swój piekarnik wcześniej, bo arkusze niestety nie należą do najtańszych 💲



10:40

Smaki dzieciństwa: karpatka

Smaki dzieciństwa: karpatka
Tak sobie myślę, że miło wrócić do smaków i zapachów, które kojarzą się z rodzinnym domem, mamą piekącą ciasta dla całej rodziny. Dlatego co jakiś czas będą pojawiały się wpisy z cyklu: "Smaki dzieciństwa". 😊 Dzisiaj zaczynamy od karpatki. Osobiście bardzo lubię i polecam zwłaszcza z własnoręcznie przygotowanym kremem budyniowym (mimo tego, że te gotowe kuszą 😉).



Choć w podręcznikach gastronomicznych, jak również słownikach języka polskiego, możemy przeczytać, że karpatka składa się z dwóch blatów: dolny z ciasta kruchego, górny z ciasta parzonego, to bardzo popularna jest karpatka na dwóch blatach z ciasta parzonego. I taka też jest moja ulubiona 😊😋 A cóż to takiego to ciasto parzone? To po prostu ciasto otrzymane poprzez zaparzenie mąki w wodzie z tłuszczem, ot cała tajemnica. Przepis jak zawsze poniżej



Ciasto parzone:
1 szklanka mąki
1 szklanka wody
125g masła
5 jajek
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Krem budyniowy:

80g budyniu waniliowego bez cukru
750ml mleka

1/4 szklanki cukru
200g masła (miękkiego)

Przygotowanie:

Ciasto parzone. Zaczynamy od roztopienia masła w garnku. Następnie dodajemy wodę i zagotowujemy. Wsypujemy mąkę i ucieramy drewnianą łyżką aż do powstania gładkiej i gęstej masy. Przygotowaną masę przekładamy do miski i studzimy. Dodajemy jajka oraz proszek do pieczenia i całość miksujemy na gładką masę. Na koniec dzielimy ciasto na 2 części. Piekarnik nagrzewamy do 200⁰ góra i dół. Podczas nagrzewania piekarnika, przygotowujemy blachę lub dużą formę (tj. o wymiarach 25cm x 36cm). Mianowicie, smarujemy ją masłem i posypujemy mąką. Jedną część ciasta wykładamy na blachę, delikatnie rozprowadzając ciasto łopatką. Pieczemy około 25 minut. Bardzo ważne, by nie otwierać piekarnika podczas pieczenia, ponieważ ciasto opadnie. Po upieczeniu wyjmujemy ciasto z piekarnika i powtarzamy to samo z drugim blatem. Krem budyniowy zaczynamy od ugotowania budyniu. Budyń i cukier mieszamy w szklance mleka, a pozostałą część mleka zagotowujemy. Kiedy mleko się zagotuje, wlewamy do niego mleko z rozpuszczonym budyniem i cukrem mieszając aż do momentu uzyskania gładkiej konsystencji. Budyń gotujemy około 2 minuty, po czym odstawiamy z ognia i studzimy co chwilę mieszając, by nie zrobił się kożuch. Następnie miękkie masło ubijamy mikserem i dodajemy do niego ostudzony budyń. Całość ubijamy do uzyskania jasnej i puszystej masy. Tak przygotowany krem rozsmarowujemy na dolnym blacie karpatki i przykrywamy go drugim blatem. Odstawiamy w chłodne miejsce na około 1 godzinę. Przed podaniem możemy posypać cukrem pudrem. Smacznego! 😋

17:39

Pudding z mlekiem kokosowym, chia i marakują

Pudding z mlekiem kokosowym, chia i marakują
Po przerwie coś na ochłodę. Przepis jak zwykle pod zdjęciem. Moja ukochana marakuja, o której właściwościach i zaletach pisałam tutaj➡Beza z marakują i malinami, dzisiaj z mlekiem kokosowym oraz robiącymi ostatnio furorę nasionami chia- zdrowymi, choć jest jedno ale... 

Cóż to takiego to chia? Chia, czyli szałwia hiszpańska, pochodząca z południowej i centralnej części Meksyku oraz z Gwatemali, jedzona była już w starożytności, a azteccy wojownicy twierdzili wręcz, że 1 łyżka tychże nasion daje siłę na cały dzień. Na rynek europejski nasiona chia zostały dopuszczone do użytku w 2009 roku. Lista pozytywnego wpływu nasion chia na organizm człowieka jest niezwykle obszerna, a to wszystko dzięki dużej zawartości kwasu omega-3, alfa-linolenowego ALA, antyoksydantów, błonnika. Ale, jak to mówią, co za dużo, to nie zdrowo. Tak jest właśnie w przypadku chia. Ostrzeżenie wydał na ten temat SANEPID, zwracając uwagę, że chia może źle wpływać m.in. na hormony, może wywoływać biegunki, a nawet przyczynić się do wystąpienia udaru czy raka prostaty. Aha, pamiętajcie, że rekomenduje się podawanie chia dzieciom powyżej 5. roku życia, co wynika z braku dostatecznych badań nad wpływem nasion chia u małych dzieci. Zatem moi Drodzy, chia jak najbardziej, ale nigdy w nadmiarze.

Składniki (na 4 porcje):
1 puszka mleka kokosowego
150ml mleka

4 łyżki nasion chia
ok. 2 łyżki cukru pudru (wedle upodobań)

6 sztuk marakui


Przygotowanie:

Do miski wlewamy mleko kokosowe, mleko i cukier puder. Wszystko dokładnie mieszamy. Następnie dodajemy chia i ponownie wszystko mieszamy. Przygotowaną mieszankę przekładamy do pucharków, szklanek (najlepiej do 1/2 wysokości). Wkładamy do lodówki na 6 godzin. Przed spożyciem dekorujemy marakują. Pudding gotowy, smacznego 😊

09:40

Urlop

Urlop
Uwaga uwaga 📣📣📣 Rozpoczynam urlop, teraz dzieci gotują 💕👦😂👶💕


11:08

Tort z owocami sezonowymi

Tort z owocami sezonowymi
Podobny tort już przygotowywałam➠ Tort kakaowy z owocami sezonowymi, wtedy jednak była to wersja kakaowa. Dziś pora na wersję klasyczną z małymi dodatkami 😉 


Przepis na biszkopt oraz na krem znajdziecie tutaj➠ Tort kakaowy z owocami sezonowymi, oczywiście w tej wersji bez kakao 😉 Do dekoracji wykorzystałam porzeczki, borówki oraz małe beziki. Tort wyszedł pyszny m.in. dlatego, że miał różne tekstury, co zdecydowanie go uatrakcyjnia nie tylko wizualnie, ale również smakowo. 😋 Przepis na beziki poniżej 😃

Składniki:
4 białka dużych jajek
250g cukru drobnego
100g cukru pudru



Przygotowanie:

Cukier i białka umieszczamy w misce i mieszamy. Następnie podgrzewamy w wodnej kąpieli aż do rozpuszczenia cukru. Tak przygotowaną bazę przekładamy do wysokiego, najlepiej szklanego naczynia i miksujemy, najpierw na niskich a później na coraz wyższych obrotach około 6 minut do momentu, gdy uzyskamy bardzo gęstą masę. Na koniec dodajemy cukier puder i całość miksujemy około 2 minuty, tym razem na najniższych obrotach, by uzyskać stabilną bezę. Nakładamy bezę do rękawa cukierniczego i wybieramy końcówkę. W międzyczasie nastawiamy piekarnik na 80⁰, oczywiście z termoobiegiem, bo chcemy wysuszyć bezy. Umieszczamy swoje beziki w piekarniku na co najmniej 120 minut lub do czasu, gdy będą suche zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz. 



Porady, czyli co zrobić, by beziki się udały: 
✔ 
białka muszą być dokładnie oddzielone od żółtek;
✔ najlepiej używać metalowej miski, ewentualnie szklanej, ale nie plastikowej;
✔ miska powinna być idealnie czysta i sucha;
✔ nie ubijać białek zbyt długo, żeby nie przebić piany;
✔ jeśli białka się spienią, można dodać szczyptę soli;
✔ można używać zamrożonych wcześniej białek (oczywiście po wcześniejszym ich odmrożeniu 😉);
✔ najlepiej używać drobnego cukru lub zwykłego;
✔ nie dodajemy cukru zbyt szybko, bo beza się nie ubije;

✔ miksowanie zaczynamy na niskich obrotach, by piana była stabilna. Później ubijamy na coraz wyższych aż do momentu otrzymania prawie sztywnej piany;
✔ ubita piana musi być wykorzystana natychmiast.

09:45

Sernik czekoladowy

Sernik czekoladowy
Jest 😊 Pyszny, czekoladowy sernik. Idealny do kawy 😉


Spód sernika:
40g ciastek czekoladowych
40g rozpuszczonego masła


Masa serowa:
500g ricotty
120g śmietanki 30%

3 jajka
130g cukru
100g gorzkiej czekolady
2 łyżeczki ciemnego kakao
1/2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
1 łyżka mąki pszennej
1 łyżka mąki ziemniaczanej


Wierzch sernika:
100g gorzkiej czekolady
3 łyżki śmietanki 30%



Przygotowanie:


Spód. Ciasteczka rozdrabniamy, a następnie dodajemy do nich rozpuszczone masło. Całość mieszamy, a powstałą masą równomiernie, mocno dociskając, wykładamy dno 18cm tortownicy. Jeśli mamy już przygotowany spód, zaczynamy robić masę serową. Czekoladę rozpuszczamy nad kąpielą wodną. Ricottę mieszamy z jajkami, śmietanką i cukrem, po czym dodajemy do niej rozpuszczoną czekoladę i mieszamy do połączenia składników. Wsypujemy kakao i kawę rozpuszczalną, a następnie dodajemy mąkę pszenną oraz mąkę ziemniaczaną i ponownie mieszamy do połączenia składników. Tak przygotowaną  masę serową wylewamy na spód. Piekarnik nagrzewamy do 150⁰ góra i dół. Sernik wkładamy do piekarnika i pieczemy przez ok. 1 godzinę i 15 minut- do momentu aż boki będą dobrze ścięte, ale środek sernika nadal lekko galaretowaty. Upieczony sernik wyjmujemy i pozostawiamy do całkowitego wystygnięcia w temperaturze pokojowej. Na koniec wstawiamy sernik na kilka godzin do lodówki. Wierzch sernika. Rozpuszczamy czekoladę wraz ze śmietanką i gotową polewę rozsmarowujemy na schłodzonym serniku. 

Porady: 
✔ aby czekolada dobrze połączyła się z ricottą i śmietanką, składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

17:18

Raffaello

Raffaello
Pogoda nie rozpieszcza, ale do lodów mam nadzieję jeszcze wrócić tego lata 😏 Tymczasem pycha ciasto bez pieczenia 😋 Przepis na raffaello znajdziecie jak zwykle pod zdjęciem.



Składniki:
600g herbatników, ja użyłam Petit Beurre
200g miękkiego masła
150g wiórków kokosowych
1l mleka

1 szklanka cukru
1 cukier wanilinowy
2 żółtka
3 łyżki mąki pszennej
3 łyżki mąki ziemniaczanej


Przygotowanie:


Zaczynamy od przygotowania budyniu, czyli odlewamy 1 i 1/2 szklanki mleka, którą dokładnie mieszamy z mąką pszenną, ziemniaczaną, cukrem, cukrem wanilinowym oraz żółtkami. Pozostałą część mleka zagotowujemy i dodajemy do niej wcześniej przygotowaną mieszankę. Całość ponownie zagotowujemy co chwilę mieszając. Tak przygotowany budyń zdejmujemy z ognia i odstawiamy co całkowitego wystygnięcia. Następnie ubijamy masło, po czym dodajemy do niego ostudzony budyń i dalej ubijamy. Przygotowaną formę o wymiarach 20x30cm smarujemy masłem i wykładamy papierem do pieczenia. Układamy warstwy ciasta, zaczynając od herbatników. Na herbatniki wykładamy krem budyniowy i powtarzamy jeszcze 3 razy. Krem budyniowy, który będzie na wierzchu, posypujemy wiórkami kokosowymi. Tak przygotowane raffaello schładzamy bez żadnego przykrycia. Później pozostaje już tylko jedzenie. Smacznego! 😋
   
Copyright © 2016 Słodka spiżarnia , Blogger