Pokazywanie postów oznaczonych etykietą torty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą torty. Pokaż wszystkie posty

16:26

Jednorożec

Jednorożec

U nas jednorożce niezmiennie top of the top. 😊🦄




14:29

Mała syrenka

Mała syrenka
Czy mamy tutaj jakąś fankę/ fana syrenek?😍😊 Długo czekałam na ten motyw, aż wreszcie jest. 💚💙💜💗 Przy tworzeniu tego baśniowego, podwodnego świata miałam naprawdę świetną zabawę. Jest to jedna z dekoracji, którą mogłabym mieć również na swoim torcie urodzinowym, choć mam nieco więcej lat niż solenizantka, dla której był przygotowany. 😅😉



21:10

Pokemonowy tort

Pokemonowy tort

    Pokemony (Poketto Monsutā, czyli kieszonkowy stwór) kojarzę jeszcze z końcówki lat 90., choć wtedy nie były chyba tak popularne w Polsce. Niemniej jednak wiele dzieci czekało na dzień, w którym emitowany był serial o przygodach Ash Ketchuma i jego uroczego Pikachu, którego pokochały zarówno dziewczynki, jak i chłopcy. Rozwój technologii, dostępność urządzeń elektronicznych z całą pewnością wpłynął na to, iż Pokemony od pewnego czasu przeżywają swój renesans. Nie jest to już tylko serial animowany, ale także pełnometrażowe filmy animowane, gry karciane, karty Pokemon TCG, gry wideo (w tym RTG) oraz wiele innych zabawek. Odbywają się również oficjalne rozgrywki Pokemon. Nic dziwnego, że motyw Pokemonów pojawił się w cukiernictwie, wszak dzieci kochają te rozkoszne stworki. 😍     

P.S. Słowo "pokemon" zostało zgłoszone go plebiscytu Młodzieżowego Słowa Roku 2022, gdzie zostało zdefiniowane jako osoba wyróżniająca się zbyt ekstrawaganckim, niecodziennym, kolorowym wyglądem. 😉 



17:57

Piłkarski tort

Piłkarski tort

 Jak w domu jest piłkarz, to i tort piłkarski być musi. ⚽😊⚽ Dostałam dowolność co do samej dekoracji, miałam jedynie trzymać się tematu. 😉 W związku z czym postawiłam na stonowaną, minimalistyczną dekorację, utrzymaną w spokojnej tonacji. Jak Wam się podoba takie podejście do tematu?



15:31

Minecraftowe urodziny

Minecraftowe urodziny
To chyba jeden z największych i najbardziej praco- i czasochłonnych projektów.    W końcu urodziny dla kolegów i koleżanek to nie byle co. 😅 Zatem było wyzwanie, poprzeczka została zawieszona niezwykle wysoko.😅Całą dekorację (napisy, naklejki, winietki, pikery, etykiety, Creepera, TNT) wykonaliśmy własnymi siłami. Tutaj 👏 dla nieocenionej pomocy mojego męża. Wyszło chyba całkiem nieźle, bo dzieciaki chętnie wypiły nawet zielony "eliksir", choć zwykle wszystko co zielone w jedzeniu jest blleeee. 😉💚 
































19:06

Niedźwiedź bambusowy

Niedźwiedź bambusowy

    Moje dzieci bardzo lubią oglądać torty, w tym również te przygotowane przeze mnie. 😉 I właśnie wczoraj, podczas takiego oglądania, moja młodsza córka zapytała mnie: "Mamo, a jaki ja miałam tort na poprzednie urodziny?" Prawdę mówiąc, szukałam w czeluściach pamięci i nie mogłam sobie przypomnieć. Zaczęłam szperać, zastanawiać się i... dzisiaj naprawiam swoje faux pas. 😊 Na blogu zagości puchaty, biało-czarny miś. 🐼

PS Wiecie, że:
   
🐼 panda wielka, mimo tego, iż należy do rodziny niedźwiedziowatych, nie zapada w sen zimowy? 
  🐼 jej przednie łapy posiadają dodatkową kość, która używana jest jako szósty palec. 




15:04

Dziecięcy klasyk 🦄

Dziecięcy klasyk 🦄
Myślę, że z całą pewnością możemy uznać motyw jednorożca jako klasyk wśród dziecięcych tortów. 🦄💜 Ale czy jest się czemu dziwić? Jednorożce są piękne, urocze, wdzięczne, magiczne. Zobaczcie sami. 😊😍 



21:16

Inspirowane LEGO

Inspirowane LEGO

Nie mogę wyjść z podziwu dla Ole Kirka Christiansena, założyciela LEGO. Klocki, które w tym roku obchodziły swoje 90., tak dobrze widzicie 😉, 90. urodziny, nadal są marzeniem wielu dzieci. Jest to absolutnie wyjątkowa, ponadczasowa zabawka. Wiele serii, które wciąż ewoluują i dostosowane są do wieku i zachodzących zmian. Nie wspominając o pozytywnym oddziaływaniu na młodego człowieka (choć nie tylko) poprzez rozwój:
👉 umiejętności związanych z precyzyjnymi, celowymi ruchami (motoryka mała);
👉 kreatywności, fantazji, twórczego myślenia;
👉 umiejętności społecznych i emocjonalnych poprzez wspólną zabawę.





19:24

Jednorożec Polianki

Jednorożec Polianki

 Cóż zrobić, kiedy te jednorożce są takie urocze. 😍🦄




17:07

Małe co nieco dla miłośników maszyn budowlanych

Małe co nieco dla miłośników maszyn budowlanych

Ostatnio dużo tutaj różu, więc czas na odrobinę wytchnienia. 😅Chyba każdy chłopiec, a być może i niejedna dziewczynka, ma za sobą okres fascynacji maszynami budowlanymi. Jaś jest fanem szeroko pojętej motoryzacji, więc i na torcie musiały znaleźć się "cztery kółka". 😉 Tym razem, chyba pod wpływem lektury "Snów kolorowych, placu budowy", dostałam misję przygotowania tortu z... koparką. Jaś zadowolony, więc ja również. 😘👷👦💗



15:39

Naturalnie piękny ;-)

Naturalnie piękny ;-)

   Czasami chcielibyśmy mieć naturalny, efektowny tort, niekoniecznie dekorowany kwiatami z kremu czy masy cukrowej, które powodują, że tort staje się "ciężki". Co możemy wtedy zrobić? Odpowiedź jest prosta... użyć jadalnych, żywych kwiatów, których, wbrew pozorom, jest naprawdę całkiem spory wybór. 🌺😍🌺 

Od kilku sezonów  możemy  obserwować  trend  kwiatowy w dekoracji tortów, który  w 2021 roku okazał się absolutnym hitem. Torty z żywymi kwiatami są uniwersalne, naturalne, świeże, a jednocześnie intrygujące i bardzo efektowne. Czemu więc nie skorzystać z tego, co daje nam natura? Pamiętajcie tylko, by były to kwiaty  J A D A L N E.



10:09

Eksplodujące połączenie w jednym kawałku- przepis

Eksplodujące połączenie w jednym kawałku- przepis

     Doskonałe połączenie smaków w jednym kawałku. Połączenie powodujące rozkosz podniebienia. Czego chcieć więcej? 😉 Spróbujcie, a na pewno nie pożałujecie. Mamy tutaj kompletnie odmiennie struktury, jak i smaki- zaczynając od kremu z chrupkim Oreo, poprzez żelkę malinową otoczoną delikatnym kremem śmietankowym, na delikatnym jak pianka, musie malinowym kończąc. Jest idealnie. 😍


Składniki (18cm):

Ciasto:
3 jajka o rozmiarze L
1/3 szklanki cukru
1/3 szklanki mąki pszennej
1/10 szklanki mąki ziemniaczanej


Krem oreo:
180ml śmietanki kremówki 36%
140g mascarpone
2 łyżki cukru pudru
8-10 ciasteczek Oreo
śmietan-fix (opcjonalnie)

Bezpestkowa żelka malinowa:
250g świeżych/ mrożonych malin
2,5 łyżki cukru
1 łyżeczka soku z cytryny (do smaku)
5g żelatyny i 1,5 łyżki zimnej wody

Krem śmietankowy do obłożenia żelki:
150ml śmietanki kremówki 36%
150g mascarpone
1- 1,5 łyżki cukru pudru

Mus malinowy:
330g świeżych/ mrożonych malin
5,5 łyżki cukru
8g żelatyny i 2 łyżki zimnej wody
200ml śmietanki kremówki 36% (schłodzonej)

Krem śmietankowy:
250ml śmietanki kremówki 36%
250g mascarpone
2-3 łyżki cukru pudru


Przygotowanie:

Uwaga!!! Żelkę malinową możemy przygotować dzień wcześniej lub co najmniej 4 godziny wcześniej.  Ciasto. Bardzo dokładnie oddzielamy białka od żółtek i ubijamy je na sztywną pianę. Pod koniec ubijania partiami dodajemy cukier, nie przerywając miksowania. Następnie po kolei dodajemy żółtka, nadal ubijając. Do tak przygotowanej masy jajecznej wsypujemy wymieszaną wcześniej mąkę z kakao. Całość mieszamy delikatnie szpatułką i wlewamy do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia. Torcik pieczemy około 35-40 minut w piekarniku nagrzanym do 165⁰ (góra i dół) bez termoobiegu. Po wyjęciu ciasta z piekarnika, odstawiamy je do całkowitego wystygnięcia. Krem oreo. Zaczynamy od przygotowania ciasteczek. Połowę z nich rozdrabniamy, a pozostałe kroimy nożem na większe kawałki, by były wyczuwalne w kremie. W misce umieszczamy śmietankę i ubijamy ją z cukrem pudrem, a następnie dodajemy mascarpone. Miksujemy do czasu otrzymania gęstego i sztywnego kremu. Na koniec dodajemy pokruszone i pokrojone ciasteczka Oreo, łącząc je z kremem śmietankowym poprzez delikatnie mieszanie łopatką. Żelka malinowa. Żelatynę zalewamy wodą i odstawiamy do napęcznienia, tj. na około 7 min. Mrożone maliny umieszczamy w rondelku, zasypujemy cukrem i dodajemy sok z cytryny. Podgrzewamy je na małym ogniu, aż do momentu, gdy zmiękną i się rozpaćkają. Wtedy zdejmujemy je z palnika. Ja akurat robiłam żelkę bezpestkową (wiadomo o co chodzi 😉), więc w kolejnym kroku przecedzamy maliny przez sitko, pozbywając się pestek. Otrzymujemy około 150-160ml soku malinowego, który ponownie przelewamy do rondelka. Sok z malin podgrzewamy do momentu wrzenia, po czym zdejmujemy rondelek z ognia i dodajemy żelatynę. Całość mieszamy energicznie, aż do całkowitego rozpuszczenia żelatyny. (Uwaga!!! nie można zagotować soku z żelatyną, bo traci ona swoje właściwości żelujące). Tak przygotowane puree malinowe odstawiamy do przestygnięcia. Ostudzone puree przelewamy do formy o średnicy 16cm (czyli mniejszą niż średnica naszego biszkopta), wyłożonej folią spożywczą. Żelkę wstawiamy do lodówki na 4-6 godzin, a najlepiej na całą noc, by dobrze stężała. Jeśli używamy świeżych malin, miksujemy je blenderem na puree, przecedzamy przez sitko. Następnie dodajemy cukier i sok z cytryny, po czym całość podgrzewamy do momentu wrzenia, zdejmujemy z palnika i dodajemy żelatynę. Dalej postępujemy tak samo jak w przypadku pracy z mrożonymi malinami. Krem śmietankowy. W misce umieszczamy śmietankę i ubijamy ją z cukrem pudrem, a następnie dodajemy mascarpone. Miksujemy do czasu otrzymania gęstego i sztywnego kremu. Mus malinowy. Żelatynę zalewamy wodą i odstawiamy do napęcznienia, tj. na około 7 min. Mrożone maliny umieszczamy w rondelku, zasypujemy cukrem i dodajemy sok z cytryny. Podgrzewamy je na małym ogniu, aż do momentu, gdy zmiękną i się rozpaćkają. Malinowe puree przecedzamy przez sitko, by pozbyć się pestek. Otrzymujemy ok. 210ml soku, który podgrzewamy do momentu wrzenia. Zdejmujemy je z palnika i dodajemy napęczniają żelatynę. Całość energicznie mieszamy, aż do całkowitego rozpuszczenia żelatyny. Odstawiamy do wystudzenia. (Uwaga!!! puree malinowe nie może być ciepłe, gdyż krem śmietankowy nam się zwarzy). W misie miksera ubijamy śmietankę, ale nie do końca. Śmietanka ma być lekko luźna, tzn. powinna spadać z łyżki. Jeśli ubijemy śmietankę na sztywno, to dodatkowe mieszanie, łączące śmietankę z musem malinowym, spowoduje warzenie się musu. Następnie, w 2 turach, dodajemy ostudzone puree z maliny i mieszamy delikatnie za pomocą łyżki i tylko do połączenia składników. Mus będzie luźny, możemy włożyć go na chwilę do lodówki, by trochę zgęstniał (nie za długo, by nie był za sztywny do przełożenia na biszkopt).  Wykończenie. Wcześniej nasączony, pierwszy blat tortu umieszczamy na paterze i wykładamy na niego krem Oreo. Przykrywamy drugim blatem, na który wykładamy krem śmietankowy. Na nim umieszczamy żelkę malinową, którą przykrywamy kremem śmietankowym i przykrywamy trzecim blatem tortu. Na trzeci blat wylewamy mus malinowy i odstawiamy do lodówki, by lekko stężał. Wtedy możemy przykryć mus czwartym, ostatnim już blatem. Tort wkładamy do lodówki na kilka godzin (4-6), a najlepiej na całą noc. Następnie przygotowujemy krem śmietankowy, który użyjemy do pokrycia wierzchu tortu i jego boków. W misce umieszczamy śmietankę i ubijamy ją z cukrem pudrem, a następnie dodajemy mascarpone. Miksujemy do czasu otrzymania gęstego i sztywnego kremu. Po nałożeniu kremu, ponownie wkładamy tort do lodówki. Tort gotowy. 😉👌 

Tort jest rzeczywiście praco- i czasochłonny, ale doznania smakowe wszystko rekompensują. 😍😊


Porady: 
✔ torty z musem malinowym należy schładzać w lodówce kilka godzin, a najlepiej
   całą noc;
✔ do złożenia tortu będzie potrzebowali wysokiego rantu, a to ze względu na luźny
   mus malinowy, który jest na samej górze tortu.

10:30

Minimalistyczny plusk

Minimalistyczny plusk

Wreszcie przyszła pora na wielki plusk.😉 Piękna, minimalistyczna ozdoba tortu, zwana isomalt splash, czyli zwyczajny plusk. Jest to swego rodzaju koszyczek z nieregularnymi soplami. Prosta, skromna dekoracja, która absolutnie skradła moje serce. 😍 
Cóż to takiego ten izomalt (E953)? Jest to substancja odkryta w latach 60. XX wieku, niskokaloryczna, nie powodująca próchnicy, o bardzo niskim indeksie glikemicznym. Izomalt posiada status GRAS, czyli substancji powszechnie uznawanej za bezpieczną, choć jak większość substancji należących do polioli, w nadmiernych ilościach może wykazywać działanie przeczyszczające. Izomalt znalazł szerokie zastosowanie w cukiernictwie, ale nie tylko. Jest wykorzystywany w przemyśle farmaceutycznym czy kosmetycznym.   



Czego potrzebujemy do wykonania takiej dekoracji?
izomalt (ok. 100g)
mata silikonowa
klipsy biurowe (4-5 sztuk)
wysoki, wąski przedmiot, na którym umieścimy matę ze spływającym izomaltem
barwnik spożywczy
lakier spożywczy w sprayu (opcjonalnie)


Wykonanie
Wsypujemy izomalt do garnka, rozpuszczamy i chwile gotujemy (nie za długo, by go nie przypalić), mieszając od czasu do czasu.* Zdejmujemy garnek z palnika i delikatnie dodajemy barwnik. Należy to zrobić ostrożnie, ponieważ izomalt jest bardzo gorący i może pryskać. Gdy izomalt się rozpuści, czekamy chwilę, by nie był zbyt płynny, ponieważ spłynie z maty. Jednocześnie musimy zwrócić uwagę, by nie był zbyt gęsty, bo wtedy nie spłynie w ogóle. Gdy izomalt nieco przestygnie i odrobinę zgęstnieje, wylewamy go na matę silikonową, a następnie delikatnie przenosimy na przygotowane wcześniej wysokie i wąskie naczynie. Matę spinamy po bogach klipsami biurowymi, nadając w ten sposób kształt naszej dekoracji. Czekamy do całkowitego wystygnięcia i ostrożnie zdejmujemy nasz koszyczek z maty. By izomalt nie zmatowiał, można użyć lakieru spożywczego, ale nie jest to konieczne.



Porady: 
✔ 
nie mieszamy zbyt długo izomaltu, by nie powstały pęcherzyki powietrza;
✔ jeśli izomalt za szybko zgęstnieje, nie spodoba nam się kształt lub po prostu pęknie przy zdejmowaniu z maty, wystarczy włożyć go do garnka, ponownie rozpuścić i powtórzyć proces jeszcze raz (!!! Istotne jest to, że można to zrobić, jeśli nie spryskaliśmy jeszcze naszej ozdoby lakierem spożywczym);
✔ izomalt jest bardzo wrażliwy na wilgoć, dlatego przechowujemy go w suchym, szczelnie zamkniętym pojemniku;
✔ przy zdejmowaniu gotowej ozdoby z maty musimy uważać i jak najmniej ją dotykać, by jej nie wypalcować;
✔ lakier spożywczy powoduje, że dobrze przechowywana dekoracja z izolmatu będzie się prezentowała pięknie nawet do kilku tygodni po wykonaniu;
✔ przy stosowaniu lakieru spożywczego należy uważać, gdyż zostawia on trudne do usunięcia plamy. Należy odpowiednio zabezpieczyć powierzchnię, gdzie będziemy go używać.





 

09:00

Czekoladowe kule

Czekoladowe kule
Wszystko w tym torcie doskonale trafia w moje gusta- od smaku, aż po dekorację. Co sądzicie?


Składniki (16cm):

Ciasto:
3 jajka o rozmiarze L
1/3 szklanki cukru
1/3 szklanki mąki pszennej
30g kakao (ja użyłam DecoMorreno)


Krem czekoladowy:
250g mlecznej czekolady
50g gorzkiej czekolady
350ml śmietanki kremówki 36%
200g mascarpone

Obłożenie tortu:

200g masła
200g serka kremowego typu Philadelphia

Dekoracja:
200g mlecznej czekolady
100g białej czekolady


Przygotowanie:

Uwaga!!! Pierwsza i najważniejsza informacja- krem czekoladowy, zaczynamy robić co najmniej kilka godzin, a najlepiej noc, wcześniej.  Ciasto. Bardzo dokładnie oddzielamy białka od żółtek i ubijamy je na sztywną pianę. Pod koniec ubijania partiami dodajemy cukier, nie przerywając miksowania. Następnie po kolei dodajemy żółtka, nadal ubijając. Do tak przygotowanej masy jajecznej wsypujemy wymieszaną wcześniej mąkę z kakao. Całość mieszamy delikatnie szpatułką i wlewamy do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia. Torcik pieczemy około 35-40 minut w piekarniku nagrzanym do 160⁰ (góra i dół) bez termoobiegu. Po wyjęciu ciasta z piekarnika, odstawiamy je do całkowitego wystygnięcia. Krem. W małym garnku podgrzewamy (ale nie zagotowujemy!) śmietankę, w które rozpuszczamy pokrojoną na kawałki czekoladę. Całość cały czas mieszamy i pozostawiamy do wystygnięcia. Gdy masa będzie już chłodna, przykrywamy ją folią spożywczą i wkładamy do lodówki na całą noc. Na drugi dzień wyjmujemy krem z lodówki i miksujemy. Gdy krem będzie miał puszystą konsystencje, dodajemy mascarpone i ponownie miksujemy aż do czasu uzyskania gęstego kremu. Wykończenie. Wcześniej nasączony, pierwszy blat tortu umieszczamy na paterze i wykładamy na niego połowę przygotowanego kremu czekoladowego. Przykrywamy drugim blatem i powtarzamy czynność, wykładając pozostałą część musu i przykrywając trzecim blatem tortu. Tort wkładamy do lodówki, a w tym czasie przygotowujemy cheese cream, który użyjemy do pokrycia wierzchu tortu i jego boków. Masło ucieramy razem z cukrem do momentu, aż masa osiągnie biały kolor. Tak otrzymaną masę nakładamy na tort (albo za pomocą worka cukierniczego, albo- szpatułki). Po nałożeniu masy, wkładamy tort na kilka godzin do lodówki. Dekoracja. Do przygotowania dekoracji niezbędne będą formy z półkolami np. silikonowe (u mnie o średnicy 7cm i 3cm), barwniki do czekolady i oczywiście czekolada (w moim przypadku mleczna oraz biała). Zaczynamy od rozpuszczenia czekolady w kąpieli wodnej, dodajemy barwnik, po czym łyżeczką dokładnie smarujemy wgłębienia naszej silikonowej formy. Wkładamy do lodówki na 10 minut. Po tym czasie nakładamy kolejną warstwę i ponownie wkładamy do lodówki na 10 minut. Jeśli chcemy być pewni, że kulka nie rozleci się podczas wyjmowania, możemy trzeci raz posmarować wgłębienie czekoladą. Po 30 minutach nasze półkola są gotowe. Ostrożnie wyjmujemy je z formy i odkładamy. W międzyczasie delikatnie podgrzewamy patelnię i przykładamy do niej przygotowane półkola, tak by czekolada nieco się rozpuściła. Następnie sklejamy półkola i voilà nasze czekoladowe kule są gotowe. Układamy je na torcie zgodnie z naszą wizją. 😊


Porady: 
✔ krem czekoladowy przygotowujemy dzień wcześniej, by mógł przeleżeć noc w
   lodówce;
✔ jeśli chcemy zabarwić czekoladę, musimy mieć barwniki przeznaczone do             czekolady. Jeśli będą to zwykłe barwniki spożywcze, czekolada nie będzie
   miała oczekiwanego koloru i bardzo zgęstnieje, co spowoduje trudniejsze 
   wyłożenie jej do foremek.

23:47

Cockapoo Skye

Cockapoo Skye

Są takie bajki, które cieszą się popularnością i miłością dzieci. Do takich bajek niewątpliwie należy "Psi Patrol" i dlatego na blog wjeżdża kolejny tort z motywem z bajki. Moi Drodzy, oto nie kto inny jak Skye. 😊🐾🐶😉


08:57

Czas na sowę

Czas na sowę
Byłam przekonana, że Jasio zażyczy sobie tort z McQueenem, bo ostatnio był na tapecie, 😉 ale nic z tych rzeczy. Jasio zapałał miłością do sowy- maskotki starszego brata, z którą chodzi spać od jakiegoś czasu. Kiedy powiedział: "mamo, ce hu hu" (pisownia oryginalna😉), to było wiadomo, że na torcie ma się znaleźć nic innego jak właśnie sowa. 🦉
Przy okazji zaproponowałam swoim domownikom odrobinę inne smaki i fakturę. Tym sposobem powstał tort przekładany chrupiącą masą czekoladowo-orzechową i śmietanką. 



Składniki:

Biszkopt (tortownica 20cm):
5 jajek
3/4 szkl. mąki pszennej
1/3 szkl. kakao
3/4 szkl. cukru

Chrupiący krem czekoladowo-orzechowy:
1 opakowanie kremu czekoladowo-orzechowego (400g)
1/2 opakowania sucharów (150g)

Krem śmietankowy z mascarpone:
250ml śmietany kremówki
250g mascarpone
2-3 łyżki cukru pudru (ilość według uznania i upodobań)
opcjonalnie: śmietan-fix

Dekoracja:
250g gorzkiej czekolady
1/2 opakowania kremu czekoladowo-orzechowego (200g)
1/4 opakowania sucharów (75g)
pozostały z przełożenia krem śmietankowy z mascarpone
brązowy barwnik


Przygotowanie:

Biszkopt kakaowy. Tortownicę wykładamy papierem do pieczenia. Białka oddzielamy od żółtek, po czym ubijamy białka na małych obrotach aż do spienienia. Następnie, zwiększając obroty, dodajemy po łyżce cukru. Białka ubijamy aż do momentu kiedy będą błyszczące i sztywne. Cały czas ubijając białka, dodajemy po jednym żółtku. W międzyczasie mieszamy i przesiewamy mąkę z kakao. Mąkę z kakao dodajemy do ubitych białek i mieszamy delikatnie (do całkowitego połączenia składników) drewnianą szpatułką uważając, by nie zniszczyć ubitej piany. Piekarnik nagrzewamy do 170⁰ góra i dół. Ciasto wylewamy do formy i wkładamy do piekarnika na 35-40 minut. Po sprawdzeniu patyczkiem czy ciasto nie jest surowe, wyjmujemy je i energicznie rzucamy o blat. Czekamy do wystudzenia. Prosty, chrupiący krem czekoladowo-orzechowy. Łamiemy suchary i rozwałkowujemy je wałkiem do ciasta. Następnie mieszamy je z kremem czekoladowo-orzechowym i gotowe. 😉 Krem śmietankowy z mascarpone. Śmietankę ubijamy, po czym dodajemy cukier puder i ubijamy dalej na sztywno. Dodajemy mascarpone i jeszcze chwilę ubijamy. Jeśli przy upałach obawiamy się o śmietanę, zawsze możemy dodać śmietan-fix do cukru pudru i ubijać wszystko razem ze śmietaną. Składnie tortu. Wystudzony tort kroimy na 3 części i nasączamy przygotowanym wcześniej ponczem. Na pierwszy blat wykładamy krem orzechowo-czekoladowy, przykrywamy drugim blatem, na który wykładamy krem śmietankowy. Na koniec przykrywamy ostatnim blatem. Dekoracja. Niewykorzystany krem śmietankowy mieszamy z brązowym barwnikiem spożywczym i smarujemy nim boki tortu. Wierzch ciasta wykładamy chrupiącym kremem czekoladowo-orzechowym. By przygotować korę, rozpuszczamy w kąpieli wodnej gorzką czekoladę. Wycinamy podłużne paski z papieru do pieczenia, rozsmarowujemy na nim rozpuszczoną czekoladę, a następnie przykrywamy kolejnym paskiem papieru i zwijamy w rulon, delikatnie zabezpieczając go przed rozwinięciem (ja użyłam gumki recepturki). Tak przygotowane rulony wkładamy do lodówki, by czekolada całkowicie zastygła. Następnie wyjmujemy rulony  z lodówki i ostrożnie je ściskamy, by czekolada się połamała. Zdejmujemy papier do pieczenia i układamy korę na bokach tortu, przyklejając ja do zabarwionego na brązowo kremu śmietankowego. Przygotowanie dekoracji jest dosyć czaso- i pracochłonne, ale bardzo przyjemnie się ją robi. 😊🍫

Uwaga! Krem czekoladowo-orzechowy jest dosyć słodki, więc do kremu śmietankowego (w  moim odczuciu) w zupełności wystarczą 2 łyżki cukru pudru.

09:44

Torcik z balonikami

Torcik z balonikami

Tyle jest różnych motywów na torty urodzinowe, że często nie mogę się zdecydować co tym moim maluchom przygotować.😅 Tym razem postawiłam na minimalizm i cała dekoracja opiera się na topperze z małych balonów, a przecież powszechnie wiadomo, że wszyscy kochają balony. 🎈😍🎈 Do tego beziki i voila. 😊 

Dla starszych dzieci taki tort może nie być atrakcyjny, bo przecież nie ma ulubionego bohatera, motywu z bajki czy choćby czegoś związanego z zainteresowaniami dziecka. Tutaj akurat tort był dla rocznej panny, więc protestów nie zgłoszono. 😉

A jak Wam się podoba taki skromny torcik?


12:47

Leg godt ;-)

Leg godt ;-)

Kto nie chciał ich mieć jako dziecko? Ba, ja nadal jak tylko je widzę, to mogłabym mieć je wszystkie (no prawie wszystkie😉). Mowa oczywiście o genialnej, duńskiej zabawce, czyli klockach Lego. Lego, których nazwa powstała od duńskiego zwrotu leg godt, czyli baw się dobrze/ dobrze graj, miały swój początek... 88 lat temu. 😮 Lego to niewątpliwie ulubiona zabawka całych pokoleń, która przez te dziesiątki lat ewoluowała. Dzięki temu dziś, oprócz klasycznej wersji klocków, mamy wiele różnych linii tematycznych, dostosowanych do wieku czy zainteresowań. Ale to przecież wiecie. 😁 Dlatego koniec gadania, zapraszam dziś na tort Lego Ninjago w minimalistycznym stylu. 😊


10:00

Minnie Mouse

Minnie Mouse

Już dawno czekałam na ten tort. 😍 Nie chciałam jednak niczego wymuszać ani sugerować, bo przecież miał to być tort dla Helenki, nie dla mnie. Jak tylko omówiłyśmy motyw przewodni urodzin, natychmiast powstała wizja tortu. Uśmiech nie schodził z mojej twarzy (i nie schodzi nadal jak na niego patrzę 🙈😊). Myszka Minnie, przecież to postać jednej z bajek mojego dzieciństwa. 
I tak jeden tort wywołał radość u matki i córki. 💗 Jeśli również lubicie myszkę Minnie, a tego typu estetyka jest w Waszym guście, to zapraszam serdecznie. 😘



10:08

Psi patrolowy słodki stół

Psi patrolowy słodki stół
Tematyczne urodziny mają to do siebie, że każdy najdrobniejszy element musi wpisywać się w konwencję. 😉 U nas motywem przewodnim był Psi patrol. Chodźcie zobaczyć jak wyszło. 😊 














Copyright © 2016 Słodka spiżarnia , Blogger