Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czekolada. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czekolada. Pokaż wszystkie posty

21:10

Pokemonowy tort

Pokemonowy tort

    Pokemony (Poketto Monsutā, czyli kieszonkowy stwór) kojarzę jeszcze z końcówki lat 90., choć wtedy nie były chyba tak popularne w Polsce. Niemniej jednak wiele dzieci czekało na dzień, w którym emitowany był serial o przygodach Ash Ketchuma i jego uroczego Pikachu, którego pokochały zarówno dziewczynki, jak i chłopcy. Rozwój technologii, dostępność urządzeń elektronicznych z całą pewnością wpłynął na to, iż Pokemony od pewnego czasu przeżywają swój renesans. Nie jest to już tylko serial animowany, ale także pełnometrażowe filmy animowane, gry karciane, karty Pokemon TCG, gry wideo (w tym RTG) oraz wiele innych zabawek. Odbywają się również oficjalne rozgrywki Pokemon. Nic dziwnego, że motyw Pokemonów pojawił się w cukiernictwie, wszak dzieci kochają te rozkoszne stworki. 😍     

P.S. Słowo "pokemon" zostało zgłoszone go plebiscytu Młodzieżowego Słowa Roku 2022, gdzie zostało zdefiniowane jako osoba wyróżniająca się zbyt ekstrawaganckim, niecodziennym, kolorowym wyglądem. 😉 



11:15

Czekoladowa chmurka

Czekoladowa chmurka

Sezon na truskawki uważam za otwarty! 🍓🍓🍓

Ciasto idealne pod wieloma względami:
✔ wymaga niewielkiego nakładu pracy;
✔ szybko się je przygotowuje;
✔ zawiera mało składników, które są ogólnodostępne;
nie zawiera glutenu;
✔ wygląda efektownie;
✔ i jest PYSZNE. 😋



Składniki ( tortownica 24-26cm):

Ciasto:
300g gorzkiej czekolady (myślę, że optymalna będzie 64%)
150g masła
6 jajek 
150g cukru


Krem śmietankowy:
250ml śmietanki kremówki 36%
250g mascarpone
2-3 łyżki cukru pudru
opcjonalnie: 1 opakowanie śmietan-fix

Dodatki:
owoce sezonowe, np. truskawki, maliny, borówki
opcjonalnie do dekoracji: listki mięty


Przygotowanie:

Ciasto. Zaczynamy od roztopienia masła na minimalnym ogniu. W tym czasie łamiemy lub kroimy czekoladę na małe kawałki. Masło zdejmujemy z palnika, po czym wrzucamy do niego połamaną czekoladę. Odstawiamy na 2 minuty, następnie mieszamy do czasu uzyskania gładkiej masy. Masę pozostawiamy do lekkiego przestygnięcia. W misie umieszczamy 2 jajka oraz żółtka z pozostałych 4 jajek. Wszystko mieszamy rózgą, dodając na koniec przygotowaną masę czekoladową. Białka z 4 jajek umieszczamy w drugiej misie i wraz ze stopniowo dodawanym cukrem, ubijamy do momentu uzyskania sztywnej i gęstej piany. Ubitą pianę dodajemy w 2 partiach do masy czekoladowej i delikatnie mieszamy drewnianą łyżką. Masę wykładamy do, wyłożonej papierem do pieczenia, tortownicy i wstawiamy do piekarnika nagrzanego na 175⁰ (góra i dół) bez termoobiegu. Czas pieczenia jest zależny od wielkości formy, której użyjemy. Jeśli używamy tortownicy o średnicy 26 cm, polecam piec ciasto przez ok. 30 minut. W przypadku tortownicy o średnicy 24 cm, proponuję wydłużyć czas pieczenia o ok. 5 minut. Uwaga!!! Po upieczeniu ciasto w środku powinno nieco opaść, robiąc tym samym miejsce na krem śmietankowy. Jeśli tak się nie stało, oznacza to, iż ciasto było pieczone zbyt długo. Krem śmietankowy. W misce umieszczamy śmietankę i ubijamy ją z cukrem pudrem, a następnie dodajemy mascarpone. Miksujemy do czasu otrzymania gęstego i sztywnego kremu. Jeśli dodajemy śmietan-fix, najlepiej wymieszać go z cukrem pudrem i dodawać razem do ubijanej śmietany. Wykończenie. Po wyjęciu i wystudzeniu ciasta, wykładamy ubity krem śmietankowy oraz pokrojone owoce. Do  dekoracji możemy użyć listów mięty lub kilka truskawek pozostawić z szypułkami. Ciasto podajemy od razu lub przechowujemy w lodówce. Przed podaniem ciasto najlepiej wyjąć chwilę wcześniej i je ocieplić.

Smacznego! 😘

15:31

Minecraftowe urodziny

Minecraftowe urodziny
To chyba jeden z największych i najbardziej praco- i czasochłonnych projektów.    W końcu urodziny dla kolegów i koleżanek to nie byle co. 😅 Zatem było wyzwanie, poprzeczka została zawieszona niezwykle wysoko.😅Całą dekorację (napisy, naklejki, winietki, pikery, etykiety, Creepera, TNT) wykonaliśmy własnymi siłami. Tutaj 👏 dla nieocenionej pomocy mojego męża. Wyszło chyba całkiem nieźle, bo dzieciaki chętnie wypiły nawet zielony "eliksir", choć zwykle wszystko co zielone w jedzeniu jest blleeee. 😉💚 
































09:00

Czekoladowe kule

Czekoladowe kule
Wszystko w tym torcie doskonale trafia w moje gusta- od smaku, aż po dekorację. Co sądzicie?


Składniki (16cm):

Ciasto:
3 jajka o rozmiarze L
1/3 szklanki cukru
1/3 szklanki mąki pszennej
30g kakao (ja użyłam DecoMorreno)


Krem czekoladowy:
250g mlecznej czekolady
50g gorzkiej czekolady
350ml śmietanki kremówki 36%
200g mascarpone

Obłożenie tortu:

200g masła
200g serka kremowego typu Philadelphia

Dekoracja:
200g mlecznej czekolady
100g białej czekolady


Przygotowanie:

Uwaga!!! Pierwsza i najważniejsza informacja- krem czekoladowy, zaczynamy robić co najmniej kilka godzin, a najlepiej noc, wcześniej.  Ciasto. Bardzo dokładnie oddzielamy białka od żółtek i ubijamy je na sztywną pianę. Pod koniec ubijania partiami dodajemy cukier, nie przerywając miksowania. Następnie po kolei dodajemy żółtka, nadal ubijając. Do tak przygotowanej masy jajecznej wsypujemy wymieszaną wcześniej mąkę z kakao. Całość mieszamy delikatnie szpatułką i wlewamy do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia. Torcik pieczemy około 35-40 minut w piekarniku nagrzanym do 160⁰ (góra i dół) bez termoobiegu. Po wyjęciu ciasta z piekarnika, odstawiamy je do całkowitego wystygnięcia. Krem. W małym garnku podgrzewamy (ale nie zagotowujemy!) śmietankę, w które rozpuszczamy pokrojoną na kawałki czekoladę. Całość cały czas mieszamy i pozostawiamy do wystygnięcia. Gdy masa będzie już chłodna, przykrywamy ją folią spożywczą i wkładamy do lodówki na całą noc. Na drugi dzień wyjmujemy krem z lodówki i miksujemy. Gdy krem będzie miał puszystą konsystencje, dodajemy mascarpone i ponownie miksujemy aż do czasu uzyskania gęstego kremu. Wykończenie. Wcześniej nasączony, pierwszy blat tortu umieszczamy na paterze i wykładamy na niego połowę przygotowanego kremu czekoladowego. Przykrywamy drugim blatem i powtarzamy czynność, wykładając pozostałą część musu i przykrywając trzecim blatem tortu. Tort wkładamy do lodówki, a w tym czasie przygotowujemy cheese cream, który użyjemy do pokrycia wierzchu tortu i jego boków. Masło ucieramy razem z cukrem do momentu, aż masa osiągnie biały kolor. Tak otrzymaną masę nakładamy na tort (albo za pomocą worka cukierniczego, albo- szpatułki). Po nałożeniu masy, wkładamy tort na kilka godzin do lodówki. Dekoracja. Do przygotowania dekoracji niezbędne będą formy z półkolami np. silikonowe (u mnie o średnicy 7cm i 3cm), barwniki do czekolady i oczywiście czekolada (w moim przypadku mleczna oraz biała). Zaczynamy od rozpuszczenia czekolady w kąpieli wodnej, dodajemy barwnik, po czym łyżeczką dokładnie smarujemy wgłębienia naszej silikonowej formy. Wkładamy do lodówki na 10 minut. Po tym czasie nakładamy kolejną warstwę i ponownie wkładamy do lodówki na 10 minut. Jeśli chcemy być pewni, że kulka nie rozleci się podczas wyjmowania, możemy trzeci raz posmarować wgłębienie czekoladą. Po 30 minutach nasze półkola są gotowe. Ostrożnie wyjmujemy je z formy i odkładamy. W międzyczasie delikatnie podgrzewamy patelnię i przykładamy do niej przygotowane półkola, tak by czekolada nieco się rozpuściła. Następnie sklejamy półkola i voilà nasze czekoladowe kule są gotowe. Układamy je na torcie zgodnie z naszą wizją. 😊


Porady: 
✔ krem czekoladowy przygotowujemy dzień wcześniej, by mógł przeleżeć noc w
   lodówce;
✔ jeśli chcemy zabarwić czekoladę, musimy mieć barwniki przeznaczone do             czekolady. Jeśli będą to zwykłe barwniki spożywcze, czekolada nie będzie
   miała oczekiwanego koloru i bardzo zgęstnieje, co spowoduje trudniejsze 
   wyłożenie jej do foremek.

10:59

Czekoladowe mini serniczki

Czekoladowe mini serniczki

Jeśli lubicie czekoladowe serki "z krową", to te serniczki na pewno Was zadowolą, ponieważ smak jest bardzo zbliżony. Jeśli chodzi o mnie, to ja jednak pozostaję fanką standardowego sernika, mimo że czekoladę uwielbiam. 😊

Smakoszy czekoladowych serników, zapraszam po przepis. 👇



Składniki (na 12 serniczków):

Spód:
150g ciastek kakaowych
30g masła

Masa serowa:
300g twarogu sernikowego (ja używam Pilos)
250g mascarpone
100g gorzkiej czekolady
50g mlecznej czekolady
120g cukru pudru
2 łyżki kakao
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
1 jajko

Krem:
120g mascarpone
120g śmietanki kremówki
1 łyżka cukru pudru
1 łyżka kakao

Dekoracja (opcjonalnie):
75g mlecznej czekolady


Przygotowanie:

Spód. Ciastka mielimy w blenderze. Następnie roztapiamy masło i mieszamy je ze zmielonymi ciastkami. Papilotki umieszczamy w blaszce do pieczenia muffinek. Przygotowaną masę ugniatamy równomiernie na dnie papilotek i wstawiamy do lodówki na ok. 15 minut. Masa serowa. Piekarnik nagrzewamy do 150⁰ góra i dół. Przygotowanie masy serowej zaczynamy od rozpuszczenia czekolady w kąpieli wodnej. Rozpuszczoną czekoladę zostawiamy do wystudzenia, tj. do osiągnięcia temperatury pokojowej (przy czym konsystencja powinna pozostać płynna). Mieszamy pozostałe składniki (tylko do połączenia składników), tj. twaróg, mascarpone, cukier puder, kakao, mąkę ziemniaczaną i jajko. Na koniec dodajemy czekoladę i mieszamy do uzyskania jednolitej konsystencji. Przygotowaną masę przekładamy do papilotek i pieczemy przez 30 minut. Po tym czasie wyłączamy piekarnik i jeszcze chwilę studzimy serniczki w uchylonym piekarniku. Po 15-20  minutach wyjmujemy serniczki i zostawiamy do wystygnięcia. Krem. Śmietankę i mascarpone umieszczamy w misie miksera i miksujemy, stopniowo zwiększając obroty. Gdy nasza masa jest już sztywna, dodajemy kakao i cukier puder. Mieszamy tylko do połączenia składników. Gotowy krem przekładamy na wystudzone serniczki. Możemy to zrobić przy wykorzystaniu rękawa cukierniczego lub po prostu łyżką. Dekoracja. Serniczki można udekorować wedle upodobań, np. tartą czekoladą (tak jak w moim przypadku), orzechami, etc.    


Porady: 
✔ 
nie napowietrzamy masy serowej, by serniczki nie opadły po upieczeniu;
✔ serniczki możemy upiec w kąpieli wodnej, dzięki czemu będą delikatne i wilgotne. W jaki sposób to zrobić? Przeczytacie tutaj👉 pieczenie sernika w kąpieli wodnej

*przepis pochodzi z ebooka, prosto od Bake my day 😊

08:57

Czas na sowę

Czas na sowę
Byłam przekonana, że Jasio zażyczy sobie tort z McQueenem, bo ostatnio był na tapecie, 😉 ale nic z tych rzeczy. Jasio zapałał miłością do sowy- maskotki starszego brata, z którą chodzi spać od jakiegoś czasu. Kiedy powiedział: "mamo, ce hu hu" (pisownia oryginalna😉), to było wiadomo, że na torcie ma się znaleźć nic innego jak właśnie sowa. 🦉
Przy okazji zaproponowałam swoim domownikom odrobinę inne smaki i fakturę. Tym sposobem powstał tort przekładany chrupiącą masą czekoladowo-orzechową i śmietanką. 



Składniki:

Biszkopt (tortownica 20cm):
5 jajek
3/4 szkl. mąki pszennej
1/3 szkl. kakao
3/4 szkl. cukru

Chrupiący krem czekoladowo-orzechowy:
1 opakowanie kremu czekoladowo-orzechowego (400g)
1/2 opakowania sucharów (150g)

Krem śmietankowy z mascarpone:
250ml śmietany kremówki
250g mascarpone
2-3 łyżki cukru pudru (ilość według uznania i upodobań)
opcjonalnie: śmietan-fix

Dekoracja:
250g gorzkiej czekolady
1/2 opakowania kremu czekoladowo-orzechowego (200g)
1/4 opakowania sucharów (75g)
pozostały z przełożenia krem śmietankowy z mascarpone
brązowy barwnik


Przygotowanie:

Biszkopt kakaowy. Tortownicę wykładamy papierem do pieczenia. Białka oddzielamy od żółtek, po czym ubijamy białka na małych obrotach aż do spienienia. Następnie, zwiększając obroty, dodajemy po łyżce cukru. Białka ubijamy aż do momentu kiedy będą błyszczące i sztywne. Cały czas ubijając białka, dodajemy po jednym żółtku. W międzyczasie mieszamy i przesiewamy mąkę z kakao. Mąkę z kakao dodajemy do ubitych białek i mieszamy delikatnie (do całkowitego połączenia składników) drewnianą szpatułką uważając, by nie zniszczyć ubitej piany. Piekarnik nagrzewamy do 170⁰ góra i dół. Ciasto wylewamy do formy i wkładamy do piekarnika na 35-40 minut. Po sprawdzeniu patyczkiem czy ciasto nie jest surowe, wyjmujemy je i energicznie rzucamy o blat. Czekamy do wystudzenia. Prosty, chrupiący krem czekoladowo-orzechowy. Łamiemy suchary i rozwałkowujemy je wałkiem do ciasta. Następnie mieszamy je z kremem czekoladowo-orzechowym i gotowe. 😉 Krem śmietankowy z mascarpone. Śmietankę ubijamy, po czym dodajemy cukier puder i ubijamy dalej na sztywno. Dodajemy mascarpone i jeszcze chwilę ubijamy. Jeśli przy upałach obawiamy się o śmietanę, zawsze możemy dodać śmietan-fix do cukru pudru i ubijać wszystko razem ze śmietaną. Składnie tortu. Wystudzony tort kroimy na 3 części i nasączamy przygotowanym wcześniej ponczem. Na pierwszy blat wykładamy krem orzechowo-czekoladowy, przykrywamy drugim blatem, na który wykładamy krem śmietankowy. Na koniec przykrywamy ostatnim blatem. Dekoracja. Niewykorzystany krem śmietankowy mieszamy z brązowym barwnikiem spożywczym i smarujemy nim boki tortu. Wierzch ciasta wykładamy chrupiącym kremem czekoladowo-orzechowym. By przygotować korę, rozpuszczamy w kąpieli wodnej gorzką czekoladę. Wycinamy podłużne paski z papieru do pieczenia, rozsmarowujemy na nim rozpuszczoną czekoladę, a następnie przykrywamy kolejnym paskiem papieru i zwijamy w rulon, delikatnie zabezpieczając go przed rozwinięciem (ja użyłam gumki recepturki). Tak przygotowane rulony wkładamy do lodówki, by czekolada całkowicie zastygła. Następnie wyjmujemy rulony  z lodówki i ostrożnie je ściskamy, by czekolada się połamała. Zdejmujemy papier do pieczenia i układamy korę na bokach tortu, przyklejając ja do zabarwionego na brązowo kremu śmietankowego. Przygotowanie dekoracji jest dosyć czaso- i pracochłonne, ale bardzo przyjemnie się ją robi. 😊🍫

Uwaga! Krem czekoladowo-orzechowy jest dosyć słodki, więc do kremu śmietankowego (w  moim odczuciu) w zupełności wystarczą 2 łyżki cukru pudru.

10:08

Psi patrolowy słodki stół

Psi patrolowy słodki stół
Tematyczne urodziny mają to do siebie, że każdy najdrobniejszy element musi wpisywać się w konwencję. 😉 U nas motywem przewodnim był Psi patrol. Chodźcie zobaczyć jak wyszło. 😊 














11:32

Psi patrol

Psi patrol

Trochę czasu minęło, a dokładnie rok od urodzin moich dzieciaków, a ja dopiero teraz znalazłam chwilę na napisanie posta. 🙈 Wtedy jeszcze na topie był Psi Patrol. 😊 Była jedna podwójna impreza, ale dzieciaki nie miały litości. Po moim pytaniu: "Co chcecie na torcie?" padła odpowiedź, która trochę wbiła mnie w fotel: "Mamoooo, wszystkie pieski". 😂 I tak na torcie musiała znaleźć się cała ekipa pomocnych psiaków: Chase, Skye, Rubble, Zuma, Everest, Marshall, Rocky, Tracker. Cóż było robić? Matka usiadła i tydzień lepiła. 😂 
Zapraszam Was na super czekoladowy, psi patrolowy tort.






09:45

Tajemniczy sernik gianduia

Tajemniczy sernik gianduia

Niedawno, a konkretnie 30. lipca obchodziliśmy Międzynarodowy Dzień Sernika. Moje dzieci bardzo dbają o to, by mi zorganizować czas😂, więc nie zdążyłam z wpisem, ale już nadrabiam.
Dla mnie sernik jest wyjątkowym ciastem i chociaż znam go od dzieciństwa, to co jakiś czas trafiam na przepis, który powoduje, że czuję się jak w podróży w nieznane. 😊 Niby zawsze to samo... ser, a jednak..
Dokładnie nie wiadomo jakie są początki sernika. Wiadomo natomiast, że ciasto to było znane już w starożytnej Grecji i serwowano je olimpijczykom jako posiłek regeneracyjny po odbytych zawodach, a to ze względu na białka i aminokwasy. Sernikiem zajadano się również w starożytnym Rzymie. 
Do Polski przybył prawdopodobnie dzięki Janowi III Sobieskiemu. O dzięki Ci królu. 🙏😀

Czy wiecie, że obecnie istnieje ponad 1000 wariacji na temat sernika? 😮
Ja dzisiaj pokażę Wam moje ostatnie odkrycie, SERNIK GIANDUIA. Cóż to takiego jest ta gianduia. Otóż... jest to po prostu pasta czekoladowa, która składa się z kakao oraz pasty z orzechów laskowych, która stanowi 30% tegoż produktu. Wynaleziono ją, zupełnie przypadkiem, w Turynie w 1852 roku. Stało się to w czasie, gdy kakao było jednym z produktów sprowadzanych zza oceanu, a na takie produkty nałożone było wysokie cło. Produkcja czekolady stała się bardzo droga, wręcz nieopłacalna. Dlatego też część kakao (a dokładnie 30%) zastąpiono orzechami laskowymi, które w Piemoncie są powszechnie dostępne.
Pssstt... w latach 40. XX wieku na bazie klasycznej pasty gianduia Pietro Ferrero opracował recepturę Nutelli. 😋

Dobra, mam nadzieję, że ta odrobina historii wyostrzyła Wasze apetyty i sami też przygotujecie ten sernik. Od razu jednak do czegoś muszę się Wam przyznać. Jak tylko wyjęłam sernik z piekarnika, spróbowałam dosłownie odrobinę i trochę się podłamałam. Sernik smakował dla mnie jak masło orzechowe, za którym jakoś specjalnie nie przepadam. Na szczęście na drugi dzień, kiedy czekolada "przegryzła się" z orzechami, sernik okazał się prawdziwym mistrzostwem świata. 😋 Aktualnie jeden z moich ulubionych serników, razem z sernik z orzechowym spodem.




Składniki (tortownica 26cm):

350g kruchych kakaowych ciastek
100g prażonych, obranych orzechów laskowych
80g masła

Masa serowa:
500g twarogu sernikowego, np. Pilos
500g mascarpone
300g prażonych, obranych orzechów laskowych
250ml śmietanki kremówki 30%
300g mlecznej czekolady 
3 łyżki mąki ziemniaczanej 
1 szklanka cukru
5 jajek

Wierzch:
80ml śmietanki kremówki 30%
100g mlecznej czekolady z całymi orzechami laskowymi


Przygotowanie:

Ważne! Sernik pieczemy 1 dzień wcześniej. Będzie obłędny. 😋 Spód. Dno tortownicy (26 cm) wykładamy papierem do pieczenia. Ciastka mielimy (ja zrobiłam to w koktajlerze). Tak samo postępujemy z orzechami. Tak przygotowane produkty wyrabiamy z masłem. Masę równomiernie przekładamy na dno oraz boki tortownicy. Wstawiamy do lodówki. W międzyczasie nastawiamy piekarnik na 180 (góra i dół bez termoobiegu). Gdy spód sernika stoi w lodówce, przygotowujemy masę serową. Orzechy laskowe prażymy na patelni przez kilka minut, studzimy i obieramy ze skórek. Można też kupić gotowe, prażone orzechy laskowe. Wtedy będziecie mieć dużo mniej pracy i oszczędzicie sporo czasu. Orzechy mielimy tak, by uzyskać jak najbardziej gładką konsystencję. Dolewamy śmietankę i miksujemy dalej, a pod koniec dodajemy roztopioną wcześniej mleczną czekoladę i jeszcze chwilę miksujemy. Jeśli mamy już przygotowane orzechy, zabieramy się za ser. Do misy wkładamy gładki twaróg, do którego dodajemy mascarpone. Całość miksujemy aż do uzyskania jednolitej masy. Następnie dodajemy mąkę ziemniaczaną oraz cukier i ponownie miksujemy do połączenia składników. Dodajemy kolejno po jednym jajku i miksujemy na wolnych obrotach po kilkadziesiąt sekund po każdym jajku. Na koniec dodajemy masę z orzechów i czekolady, którą uprzednio hartujemy, czyli dodajemy do niej kilka łyżek masy serowej. Po połączeniu masy serowej z masą czekoladowo-orzechową, wykładamy całość do tortownicy, którą wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy przez 15 minut. Po tym czasie zmniejszamy temperaturę pieczenia do 120 i pieczemy sernik przez 1 godzinę i 45 minut. Po upieczeniu, sernik studzimy w uchylonym piekarniku przez około 1 godzinę, następne wyjmujemy na blat do całkowitego ostygnięcia. Wierzch. Zagotowujemy śmietankę i zdejmujemy ją z ognia. Dodajemy do niej czekoladę i mieszamy do całkowitego rozpuszczenia. Przygotowaną polewę wylewamy na sernik, po czym wstawiamy ciacho na całą noc do lodówki.

S M A C Z N E G O !

19:04

Walentynki

Walentynki
Halo, halo! 📣 Świętujecie dziś? Jeśli tak, to jeszcze jest czas na przygotowanie mega czekoladowego ciastka. Wystarczy jedyne 10 minut pieczenia + czas przygotowania.😉 Mowa oczywiście o lava cake. 💗 Po przepis odsyłam Was tutaj 👉 lava cake


Smacznego, miłego świętowania! 💗🍫
💗

20:58

Psi Patrol znowu w akcji ;-)

Psi Patrol znowu w akcji ;-)
Psi Patrol to bardzo przyjemny kanadyjski serial animowany, w którym głównymi bohaterami są urocze psiaki🐶, które niosą pomoc i ratują z opresji. Serial lubiany nie tylko przez dzieci, ale i rodziców. Bardzo wdzięczny tortowy motyw. 👍😊


11:57

Piłkarskie cake pops

Piłkarskie cake pops
Nadrabiamy zaległości i wracamy z tematem piłkarskim. Cake pops o smaku czekoladowym i oreo- idealne na urodziny, ale i na dzisiejszy wieczór. 😉 Kto wygra mecz Polska- Słowenia? Jakie są Wasze typy? 😊⚽

11:40

Piłkarskie urodziny

Piłkarskie urodziny
Wakacje wakacjami, ale trzeba zacząć nadrabiać zaległości. 😉 Zaczynamy od piłkarskiego czekoladowego tortu na 6. urodziny Antka. Zapraszam. 😊⚽

11:49

Dla fanów Opla

Dla fanów Opla
Pieczenie tortów kształci.😉😁Przy okazji przygotowywania tego tortu, dowiedziałam się, że Opel jest produkowany od 1862 roku.😮 Wiedzieliście? 😉🚗 Zapraszam wszystkich miłośników czterech kółek, nie tylko Opla. 😉



08:06

Bing

Bing
Jest i on... Bing, czyli mały, trzyletni króliś 🐰, który poznaje świat. 😊🌎
Bajka nominowana m.in. do nagrody: Poliszynela, BAFTA, Międzynarodowej Nagrody Dziecięcej Emmy oraz Gildii Scenarzystów. 👏😍


09:44

Niech moc będzie z Wami

Niech moc będzie z Wami
Dzień dobry jak każdy inny, żeby nadrobić zaległości.😉 Zaczynamy od czegoś czekoladowego, czegoś gwiezdnego, czegoś dla fanów STAR WARS. 😍💪 Zapraszam serdecznie.

09:00

Kocham słodycze

Kocham słodycze
Każdemu czasami należy się taki dzień. Ja swój dzień uwielbienia dla słodyczy miałam kilka dni temu, a jego uwieńczeniem były naleśniki z twarogiem i syropem czekoladowym. 😉😍 I coś Wam powiem... ten syrop jest pyyyszny. 😋

10:10

Przygody traktorka Toma

Przygody traktorka Toma
Dokładnie 10 lat temu w Polsce po raz pierwszy wyemitowano animowany serial Traktor Tom. Dzięki Miłoszowi, ta maszyna o świetnych pomysłach, znalazła się na Jego torcie, a przy okazji i na moim blogu. 😉 Zapraszam na kakaowy biszkopt przełożony musem czekoladowym i dżemem z czerwonych porzeczek. Miłoszowi składamy najlepsze życzenia i przesyłamy moc urodzinowych buziaków. 🎈


12:40

Poznajcie Oddbods ;-)

Poznajcie Oddbods ;-)
Kiedyś już wspominałam, że uwielbiam przygotowywać torty dla dzieci. Poza tym, że samo lepienie z masy bardzo mnie relaksuje, to jeszcze bezkarnie mogę pooglądać bajki, o których istnieniu nawet nie miałam pojęcia. 😁 Jest to całkowicie usprawiedliwione i uzasadnione, bo przecież muszę się jakoś zapoznać z bohaterami, którzy mają się znaleźć na torcie. 😉 Poznajcie Oddbods, z którymi zapoznała mnie Blanka. 😊
W dzisiejszym torcie znajdzie samo dobro😋: jest mascarpone, jest biała czekolada, są maliny. Bardzo podobny przepis był już tutaj➨ 
Bezglutenowy minionek. Różnica jest taka, że w poniższym torcie znalazł się zwykły jasny biszkopt zamiast bezglutenowego kakaowego oraz frużelina malinowa zamiast świeżych malin. Jeśli lubicie takie smaki, to koniecznie musicie zjeść ten tort. 😜

Taki tort nie musi być skierowany tylko do dzieci. Chyba nieźle prezentuje się również bez dziecięcych dekoracji. Zobaczcie sami. 😍👀

Blance oczywiście przesyłamy najlepsze życzenia, moc uścisków i buziaków. 🎈😘
🎈



Biszkopt (20cm):
5 jajek
3/4 szklanki mąki pszennej
3/4 szklanki cukru 
1/3 szklanki mąki ziemniaczanej

Krem z białej czekolady:
300g białej czekolady
525g mascarpone
4 łyżki śmietany kremówki 30%


Frużelina malinowa:
500g malin (mrożonych lub świeżych)
2- 3 łyżki cukru (w zależności od preferencji lub słodkości owoców😉)
sok z 1/2 cytryny

2 płaskie łyżki mąki ziemniaczanej
Cheese cream:
200g masła
1 szklanka cukru pudru
190g serka kremowego, np. serek śmietankowy Philadelphia

Przygotowanie:

Biszkopt. Zaczynamy od przygotowania jajek, które powinny mieć temperaturę pokojową. Następnie dokładnie oddzielamy białka od żółtek i umieszczamy je w metalowej lub szklanej misce. W czasie, gdy będziemy ubijać jajka, nastawiamy piekarnik na 170º góra dół bez termoobiegu. Ubijamy jajka do uzyskania sztywnej piany. Wtedy stopniowo dodajemy cukier i ubijamy aż piana będzie gęsta, sztywna i błyszcząca. Następnie dodajemy po jednym żółtku cały czas miksując. Po dodaniu ostatniego żółtka, miksujemy jeszcze przez około 3 minuty. W drugiej misce przesiewamy mąkę pszenną i mąkę ziemniaczaną, po czym dodajemy je do ubitych jajek i delikatnie mieszamy szpatułką do połączenia się wszystkich składników. Tak przygotowaną masę przekładamy do tortownicy (wcześniej wyłożonej krążkiem z papieru do pieczenia) i wstawiamy do piekarnika. Biszkopt pieczemy przez 30 minut do suchego patyczka. Po tym czasie energicznie odstawiamy biszkopt na blat. Upieczony biszkopt wyjmujemy z formy i kroimy dopiero po całkowitym wystudzeniu. Krem z białej czekolady. Czekoladę połamaną na kawałki mieszamy ze śmietanką i rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Ubijamy mascarpone przez chwilę, by nabrało puszystości i strumieniem wlewamy do niego rozpuszczoną czekoladę, cały czas miksując. Taki krem odstawiamy do lodówki na kilka godzin, by masa stężała. Frużelina malinowa. Jeśli używamy mrożonych malin, to wsypujemy je do rondelka, przykrywamy i podgrzewamy na małym ogniu, co jakiś czas mieszając. Następnie dodajemy cukier, sok z cytryny i zagotowujemy. Odlewamy 1/3 szklanki soku z rondelka i mieszamy ją z mąką ziemniaczaną. Po wymieszaniu przelewamy ponownie do rondelka i znowu zagotowujemy, po czym odstawiamy do całkowitego wystygnięcia. Teraz już pozostaje nam jedynie złożenie tortu. Przełożony tort wkładamy do lodówki, a w tym czasie przygotowujemy cream cheese, który użyjemy do pokrycia wierzchu tortu i jego boków. Masło ucieramy razem z cukrem. Otrzymaną masę nakładamy na tort (albo za pomocą worka cukierniczego, albo- szpatułki). Po nałożeniu masy, wkładamy tort na kilka godzin do lodówki. 
Copyright © 2016 Słodka spiżarnia , Blogger