Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maliny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maliny. Pokaż wszystkie posty

10:09

Eksplodujące połączenie w jednym kawałku- przepis

Eksplodujące połączenie w jednym kawałku- przepis

     Doskonałe połączenie smaków w jednym kawałku. Połączenie powodujące rozkosz podniebienia. Czego chcieć więcej? 😉 Spróbujcie, a na pewno nie pożałujecie. Mamy tutaj kompletnie odmiennie struktury, jak i smaki- zaczynając od kremu z chrupkim Oreo, poprzez żelkę malinową otoczoną delikatnym kremem śmietankowym, na delikatnym jak pianka, musie malinowym kończąc. Jest idealnie. 😍


Składniki (18cm):

Ciasto:
3 jajka o rozmiarze L
1/3 szklanki cukru
1/3 szklanki mąki pszennej
1/10 szklanki mąki ziemniaczanej


Krem oreo:
180ml śmietanki kremówki 36%
140g mascarpone
2 łyżki cukru pudru
8-10 ciasteczek Oreo
śmietan-fix (opcjonalnie)

Bezpestkowa żelka malinowa:
250g świeżych/ mrożonych malin
2,5 łyżki cukru
1 łyżeczka soku z cytryny (do smaku)
5g żelatyny i 1,5 łyżki zimnej wody

Krem śmietankowy do obłożenia żelki:
150ml śmietanki kremówki 36%
150g mascarpone
1- 1,5 łyżki cukru pudru

Mus malinowy:
330g świeżych/ mrożonych malin
5,5 łyżki cukru
8g żelatyny i 2 łyżki zimnej wody
200ml śmietanki kremówki 36% (schłodzonej)

Krem śmietankowy:
250ml śmietanki kremówki 36%
250g mascarpone
2-3 łyżki cukru pudru


Przygotowanie:

Uwaga!!! Żelkę malinową możemy przygotować dzień wcześniej lub co najmniej 4 godziny wcześniej.  Ciasto. Bardzo dokładnie oddzielamy białka od żółtek i ubijamy je na sztywną pianę. Pod koniec ubijania partiami dodajemy cukier, nie przerywając miksowania. Następnie po kolei dodajemy żółtka, nadal ubijając. Do tak przygotowanej masy jajecznej wsypujemy wymieszaną wcześniej mąkę z kakao. Całość mieszamy delikatnie szpatułką i wlewamy do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia. Torcik pieczemy około 35-40 minut w piekarniku nagrzanym do 165⁰ (góra i dół) bez termoobiegu. Po wyjęciu ciasta z piekarnika, odstawiamy je do całkowitego wystygnięcia. Krem oreo. Zaczynamy od przygotowania ciasteczek. Połowę z nich rozdrabniamy, a pozostałe kroimy nożem na większe kawałki, by były wyczuwalne w kremie. W misce umieszczamy śmietankę i ubijamy ją z cukrem pudrem, a następnie dodajemy mascarpone. Miksujemy do czasu otrzymania gęstego i sztywnego kremu. Na koniec dodajemy pokruszone i pokrojone ciasteczka Oreo, łącząc je z kremem śmietankowym poprzez delikatnie mieszanie łopatką. Żelka malinowa. Żelatynę zalewamy wodą i odstawiamy do napęcznienia, tj. na około 7 min. Mrożone maliny umieszczamy w rondelku, zasypujemy cukrem i dodajemy sok z cytryny. Podgrzewamy je na małym ogniu, aż do momentu, gdy zmiękną i się rozpaćkają. Wtedy zdejmujemy je z palnika. Ja akurat robiłam żelkę bezpestkową (wiadomo o co chodzi 😉), więc w kolejnym kroku przecedzamy maliny przez sitko, pozbywając się pestek. Otrzymujemy około 150-160ml soku malinowego, który ponownie przelewamy do rondelka. Sok z malin podgrzewamy do momentu wrzenia, po czym zdejmujemy rondelek z ognia i dodajemy żelatynę. Całość mieszamy energicznie, aż do całkowitego rozpuszczenia żelatyny. (Uwaga!!! nie można zagotować soku z żelatyną, bo traci ona swoje właściwości żelujące). Tak przygotowane puree malinowe odstawiamy do przestygnięcia. Ostudzone puree przelewamy do formy o średnicy 16cm (czyli mniejszą niż średnica naszego biszkopta), wyłożonej folią spożywczą. Żelkę wstawiamy do lodówki na 4-6 godzin, a najlepiej na całą noc, by dobrze stężała. Jeśli używamy świeżych malin, miksujemy je blenderem na puree, przecedzamy przez sitko. Następnie dodajemy cukier i sok z cytryny, po czym całość podgrzewamy do momentu wrzenia, zdejmujemy z palnika i dodajemy żelatynę. Dalej postępujemy tak samo jak w przypadku pracy z mrożonymi malinami. Krem śmietankowy. W misce umieszczamy śmietankę i ubijamy ją z cukrem pudrem, a następnie dodajemy mascarpone. Miksujemy do czasu otrzymania gęstego i sztywnego kremu. Mus malinowy. Żelatynę zalewamy wodą i odstawiamy do napęcznienia, tj. na około 7 min. Mrożone maliny umieszczamy w rondelku, zasypujemy cukrem i dodajemy sok z cytryny. Podgrzewamy je na małym ogniu, aż do momentu, gdy zmiękną i się rozpaćkają. Malinowe puree przecedzamy przez sitko, by pozbyć się pestek. Otrzymujemy ok. 210ml soku, który podgrzewamy do momentu wrzenia. Zdejmujemy je z palnika i dodajemy napęczniają żelatynę. Całość energicznie mieszamy, aż do całkowitego rozpuszczenia żelatyny. Odstawiamy do wystudzenia. (Uwaga!!! puree malinowe nie może być ciepłe, gdyż krem śmietankowy nam się zwarzy). W misie miksera ubijamy śmietankę, ale nie do końca. Śmietanka ma być lekko luźna, tzn. powinna spadać z łyżki. Jeśli ubijemy śmietankę na sztywno, to dodatkowe mieszanie, łączące śmietankę z musem malinowym, spowoduje warzenie się musu. Następnie, w 2 turach, dodajemy ostudzone puree z maliny i mieszamy delikatnie za pomocą łyżki i tylko do połączenia składników. Mus będzie luźny, możemy włożyć go na chwilę do lodówki, by trochę zgęstniał (nie za długo, by nie był za sztywny do przełożenia na biszkopt).  Wykończenie. Wcześniej nasączony, pierwszy blat tortu umieszczamy na paterze i wykładamy na niego krem Oreo. Przykrywamy drugim blatem, na który wykładamy krem śmietankowy. Na nim umieszczamy żelkę malinową, którą przykrywamy kremem śmietankowym i przykrywamy trzecim blatem tortu. Na trzeci blat wylewamy mus malinowy i odstawiamy do lodówki, by lekko stężał. Wtedy możemy przykryć mus czwartym, ostatnim już blatem. Tort wkładamy do lodówki na kilka godzin (4-6), a najlepiej na całą noc. Następnie przygotowujemy krem śmietankowy, który użyjemy do pokrycia wierzchu tortu i jego boków. W misce umieszczamy śmietankę i ubijamy ją z cukrem pudrem, a następnie dodajemy mascarpone. Miksujemy do czasu otrzymania gęstego i sztywnego kremu. Po nałożeniu kremu, ponownie wkładamy tort do lodówki. Tort gotowy. 😉👌 

Tort jest rzeczywiście praco- i czasochłonny, ale doznania smakowe wszystko rekompensują. 😍😊


Porady: 
✔ torty z musem malinowym należy schładzać w lodówce kilka godzin, a najlepiej
   całą noc;
✔ do złożenia tortu będzie potrzebowali wysokiego rantu, a to ze względu na luźny
   mus malinowy, który jest na samej górze tortu.

10:30

Minimalistyczny plusk

Minimalistyczny plusk

Wreszcie przyszła pora na wielki plusk.😉 Piękna, minimalistyczna ozdoba tortu, zwana isomalt splash, czyli zwyczajny plusk. Jest to swego rodzaju koszyczek z nieregularnymi soplami. Prosta, skromna dekoracja, która absolutnie skradła moje serce. 😍 
Cóż to takiego ten izomalt (E953)? Jest to substancja odkryta w latach 60. XX wieku, niskokaloryczna, nie powodująca próchnicy, o bardzo niskim indeksie glikemicznym. Izomalt posiada status GRAS, czyli substancji powszechnie uznawanej za bezpieczną, choć jak większość substancji należących do polioli, w nadmiernych ilościach może wykazywać działanie przeczyszczające. Izomalt znalazł szerokie zastosowanie w cukiernictwie, ale nie tylko. Jest wykorzystywany w przemyśle farmaceutycznym czy kosmetycznym.   



Czego potrzebujemy do wykonania takiej dekoracji?
izomalt (ok. 100g)
mata silikonowa
klipsy biurowe (4-5 sztuk)
wysoki, wąski przedmiot, na którym umieścimy matę ze spływającym izomaltem
barwnik spożywczy
lakier spożywczy w sprayu (opcjonalnie)


Wykonanie
Wsypujemy izomalt do garnka, rozpuszczamy i chwile gotujemy (nie za długo, by go nie przypalić), mieszając od czasu do czasu.* Zdejmujemy garnek z palnika i delikatnie dodajemy barwnik. Należy to zrobić ostrożnie, ponieważ izomalt jest bardzo gorący i może pryskać. Gdy izomalt się rozpuści, czekamy chwilę, by nie był zbyt płynny, ponieważ spłynie z maty. Jednocześnie musimy zwrócić uwagę, by nie był zbyt gęsty, bo wtedy nie spłynie w ogóle. Gdy izomalt nieco przestygnie i odrobinę zgęstnieje, wylewamy go na matę silikonową, a następnie delikatnie przenosimy na przygotowane wcześniej wysokie i wąskie naczynie. Matę spinamy po bogach klipsami biurowymi, nadając w ten sposób kształt naszej dekoracji. Czekamy do całkowitego wystygnięcia i ostrożnie zdejmujemy nasz koszyczek z maty. By izomalt nie zmatowiał, można użyć lakieru spożywczego, ale nie jest to konieczne.



Porady: 
✔ 
nie mieszamy zbyt długo izomaltu, by nie powstały pęcherzyki powietrza;
✔ jeśli izomalt za szybko zgęstnieje, nie spodoba nam się kształt lub po prostu pęknie przy zdejmowaniu z maty, wystarczy włożyć go do garnka, ponownie rozpuścić i powtórzyć proces jeszcze raz (!!! Istotne jest to, że można to zrobić, jeśli nie spryskaliśmy jeszcze naszej ozdoby lakierem spożywczym);
✔ izomalt jest bardzo wrażliwy na wilgoć, dlatego przechowujemy go w suchym, szczelnie zamkniętym pojemniku;
✔ przy zdejmowaniu gotowej ozdoby z maty musimy uważać i jak najmniej ją dotykać, by jej nie wypalcować;
✔ lakier spożywczy powoduje, że dobrze przechowywana dekoracja z izolmatu będzie się prezentowała pięknie nawet do kilku tygodni po wykonaniu;
✔ przy stosowaniu lakieru spożywczego należy uważać, gdyż zostawia on trudne do usunięcia plamy. Należy odpowiednio zabezpieczyć powierzchnię, gdzie będziemy go używać.





 

11:49

Dla fanów Opla

Dla fanów Opla
Pieczenie tortów kształci.😉😁Przy okazji przygotowywania tego tortu, dowiedziałam się, że Opel jest produkowany od 1862 roku.😮 Wiedzieliście? 😉🚗 Zapraszam wszystkich miłośników czterech kółek, nie tylko Opla. 😉



12:40

Poznajcie Oddbods ;-)

Poznajcie Oddbods ;-)
Kiedyś już wspominałam, że uwielbiam przygotowywać torty dla dzieci. Poza tym, że samo lepienie z masy bardzo mnie relaksuje, to jeszcze bezkarnie mogę pooglądać bajki, o których istnieniu nawet nie miałam pojęcia. 😁 Jest to całkowicie usprawiedliwione i uzasadnione, bo przecież muszę się jakoś zapoznać z bohaterami, którzy mają się znaleźć na torcie. 😉 Poznajcie Oddbods, z którymi zapoznała mnie Blanka. 😊
W dzisiejszym torcie znajdzie samo dobro😋: jest mascarpone, jest biała czekolada, są maliny. Bardzo podobny przepis był już tutaj➨ 
Bezglutenowy minionek. Różnica jest taka, że w poniższym torcie znalazł się zwykły jasny biszkopt zamiast bezglutenowego kakaowego oraz frużelina malinowa zamiast świeżych malin. Jeśli lubicie takie smaki, to koniecznie musicie zjeść ten tort. 😜

Taki tort nie musi być skierowany tylko do dzieci. Chyba nieźle prezentuje się również bez dziecięcych dekoracji. Zobaczcie sami. 😍👀

Blance oczywiście przesyłamy najlepsze życzenia, moc uścisków i buziaków. 🎈😘
🎈



Biszkopt (20cm):
5 jajek
3/4 szklanki mąki pszennej
3/4 szklanki cukru 
1/3 szklanki mąki ziemniaczanej

Krem z białej czekolady:
300g białej czekolady
525g mascarpone
4 łyżki śmietany kremówki 30%


Frużelina malinowa:
500g malin (mrożonych lub świeżych)
2- 3 łyżki cukru (w zależności od preferencji lub słodkości owoców😉)
sok z 1/2 cytryny

2 płaskie łyżki mąki ziemniaczanej
Cheese cream:
200g masła
1 szklanka cukru pudru
190g serka kremowego, np. serek śmietankowy Philadelphia

Przygotowanie:

Biszkopt. Zaczynamy od przygotowania jajek, które powinny mieć temperaturę pokojową. Następnie dokładnie oddzielamy białka od żółtek i umieszczamy je w metalowej lub szklanej misce. W czasie, gdy będziemy ubijać jajka, nastawiamy piekarnik na 170º góra dół bez termoobiegu. Ubijamy jajka do uzyskania sztywnej piany. Wtedy stopniowo dodajemy cukier i ubijamy aż piana będzie gęsta, sztywna i błyszcząca. Następnie dodajemy po jednym żółtku cały czas miksując. Po dodaniu ostatniego żółtka, miksujemy jeszcze przez około 3 minuty. W drugiej misce przesiewamy mąkę pszenną i mąkę ziemniaczaną, po czym dodajemy je do ubitych jajek i delikatnie mieszamy szpatułką do połączenia się wszystkich składników. Tak przygotowaną masę przekładamy do tortownicy (wcześniej wyłożonej krążkiem z papieru do pieczenia) i wstawiamy do piekarnika. Biszkopt pieczemy przez 30 minut do suchego patyczka. Po tym czasie energicznie odstawiamy biszkopt na blat. Upieczony biszkopt wyjmujemy z formy i kroimy dopiero po całkowitym wystudzeniu. Krem z białej czekolady. Czekoladę połamaną na kawałki mieszamy ze śmietanką i rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Ubijamy mascarpone przez chwilę, by nabrało puszystości i strumieniem wlewamy do niego rozpuszczoną czekoladę, cały czas miksując. Taki krem odstawiamy do lodówki na kilka godzin, by masa stężała. Frużelina malinowa. Jeśli używamy mrożonych malin, to wsypujemy je do rondelka, przykrywamy i podgrzewamy na małym ogniu, co jakiś czas mieszając. Następnie dodajemy cukier, sok z cytryny i zagotowujemy. Odlewamy 1/3 szklanki soku z rondelka i mieszamy ją z mąką ziemniaczaną. Po wymieszaniu przelewamy ponownie do rondelka i znowu zagotowujemy, po czym odstawiamy do całkowitego wystygnięcia. Teraz już pozostaje nam jedynie złożenie tortu. Przełożony tort wkładamy do lodówki, a w tym czasie przygotowujemy cream cheese, który użyjemy do pokrycia wierzchu tortu i jego boków. Masło ucieramy razem z cukrem. Otrzymaną masę nakładamy na tort (albo za pomocą worka cukierniczego, albo- szpatułki). Po nałożeniu masy, wkładamy tort na kilka godzin do lodówki. 

10:40

Życie zaczyna się po trzydziestce

Życie zaczyna się po trzydziestce
Podobno życie zaczyna się po 30-tce. Co o tym myślicie, u Was też tak było? Mnie moja trzydziestka jakoś szczególnie nie zapadła w pamięć, ale to pewnie dlatego, że:
➛ świętuję w Boże Narodzenie;
➛ wydaje mi się, że nadal mam 16 lat. 😁😂😉

Tak czy inaczej, 30-te urodziny to świetny pretekst do przygotowania imprezy, gdzie nawet tort pozostaje niespodzianką. 😍💣🎁

10:15

Smaki lata: jeżyny

Smaki lata: jeżyny
Ostatnio swoje pierwsze urodziny świętował Julek, a pomógł mu w tym tort śmietankowy z owocami leśnymi. O właściwościach malin mogliście przeczytać tutaj➨ Smaki lata: maliny, a dzisiaj chciałabym Wam przybliżyć super moce jeżyn. 😉😍

Jeżyny... cudowne ze względu na swoją słodycz i kwaskowatość. 💜
Są bogatym źródłem przeciwutleniaczy, są niskokaloryczne, mają właściwości uspokajające, pozytywnie wpływają na wspomaganie odporności, redukują stany zapalne, infekcje. Włączenie jeżyn do diety powoduje również poprawę pamięci krótkotrwałej. A to tylko część ich wartościowego wpływu na nasze organizmy. Zatem nie ma na co czekać, trzeba zjadać póki jeszcze są. 😉😊😋


09:45

Chrzcielny semi- naked

Chrzcielny semi- naked
Chrzcielny tort Szymonka to podwójny semi-naked skrywający w sobie delikatną śmietankę przełamaną kwaskowatością konfitury malinowej. 😍😋

12:14

Bezglutenowy Minionek

Bezglutenowy Minionek
To, że Minionki są zawsze pożądane wiemy wszyscy. Bo przecież kto nie kocha tych żółtych, niezbyt bystrych stworków. 😊 Ale dzisiaj poza Minionkiem mam dla Was super przyjemne wnętrze. 😉😍 Zapraszam po przepis poniżej. 


Biszkopt bezglutenowy (20cm):
4 jajka
3 żółtka
1/2 szklanki mąki ryżowej
1/2 szklanki cukru 
1/3 szklanki kakao

Krem z białej czekolady z malinami:
400g białej czekolady
700g mascarpone
6 łyżek śmietany kremówki 30%
500g malin

Przygotowanie:

Bezglutenowy biszkopt. Zaczynamy od przygotowania jajek, które powinny mieć temperaturę pokojową. Następnie dokładnie oddzielamy białka od żółtek i umieszczamy je w metalowej lub szklanej misce. W czasie, gdy będziemy ubijać jajka, nastawiamy piekarnik na 170º góra dół bez termoobiegu. Ubijamy jajka do uzyskania sztywnej piany. Wtedy stopniowo dodajemy cukier trzcinowy i ubijamy aż piana będzie gęsta, sztywna i błyszcząca. Następnie dodajemy po jednym żółtku cały czas miksując. Po dodaniu ostatniego żółtka, miksujemy jeszcze przez około 3 minuty. W drugiej misce przesiewamy mąkę i kakao, po czym dodajemy je do ubitych jajek i delikatnie mieszamy szpatułką do połączenia się wszystkich składników. Tak przygotowaną masę przekładamy do tortownicy (wcześniej wyłożonej krążkiem z papieru do pieczenia) i wstawiamy do piekarnika. Biszkopt pieczemy przez 30 minut do suchego patyczka. Po tym czasie energicznie odstawiamy biszkopt na blat. Upieczony biszkopt wyjmujemy z formy i kroimy dopiero po całkowitym wystudzeniu. Krem z białej czekolady. Czekoladę połamaną na kawałki mieszamy ze śmietanką i rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Ubijamy mascarpone przez chwilę, by nabrało puszystości i strumieniem wlewamy do niego rozpuszczoną czekoladę, cały czas miksując. Taki krem odstawiamy do lodówki na około 1 godzinę, by masa stężała. Następnie przystępujemy do złożenia tortu. Biszkopt kroimy na 3 blaty i każdy z nich nasączamy ponczem z herbaty. Pierwszy blat układamy na paterze, wykładamy na niego krem z białej czekolady, następnie układamy maliny i ponownie krem (tak, by zakryć maliny). Czynność powtarzamy po ułożeniu kolejnego blatu. Złożony tort wkładamy do lodówki, najlepiej na całą noc. Na drugi dzień Wasze kubki smakowe powinny być zadowolone. 😉😀 Smacznego!

16:59

Smaki lata: maliny

Smaki lata: maliny
Jest lato, więc korzystajcie z niego całymi garściami. Sezon na maliny jeszcze trwa, dlatego wkrótce przepis na ciacho z pycha kremem z białej czekolady z malinami. A tymczasem przyjrzyjmy się malinom, o których zwykło się mówić, że są owocami prawie idealnymi. Dlaczego? Dlatego, że regulują gospodarkę wodną organizmu, działają napotnie obniżając temperaturę ciała (co ważne przy gorączce), mają właściwości przeciwzapalne i przeciwbakteryjne, a w medycynie ludowej napar z liści malin stosowano, by złagodzić bóle związane z zespołem napięcia przedmiesiączkowego. Podobno są też doskonałe dla ciężarnych kobiet, które borykają się z porannymi mdłościami, o czym możecie poczytać w tym artykule➨ Maliny w ciąży. Właściwie maliny nie są polecane jedynie dla cukrzyków, ze względu na dużą zawartość cukrów.
Aha, i pamiętajcie, w mrożonych produktach można znaleźć więcej witaminy C niż w świeżych😲, więc do dzieła. Jak tylko macie miejsce, to szykujcie zapasy na zimę. 😉

Zaglądajcie, bo wkrótce przepis dla fanów łączenia smaków białej czekolady i malin. 😋😍

13:47

Połączenie idealne ;-)

Połączenie idealne ;-)
Połączenie idealne, idealnie na niedzielne popołudnie... to? Bezdyskusyjnie biała czekolada z malinami. 😋😍 Sezon na maliny trwa, więc zapraszam Was po przepis na bardzo przyjemne, słodkie, ale też z wyczuwalną kwaskowatością malin, ciacho. 😊


Ciasto
 
(22cm):
3/4 szklanki mąki pszennej
3/4 szklanki cukru
1/2 szklanki maślanki
1 jajko

4 łyżki oleju
4 łyżki kakao
1/2 szklanki świeżo zaparzonej, gorącej kawy
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody
1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
szczypta soli

Mus z białej czekolady:
700ml śmietany kremówki 36%
200g białej czekolady
2 łyżki cukru pudru
2 i 1/2 łyżeczki żelatyny


Dodatki:
300g świeżych malin
Przygotowanie:

Ciasto. Przygotowujemy formę, wykładając na jej dno papier do pieczenia, a boki smarujemy masłem i posypujemy mąką. W dużej misce dokładnie mieszamy wszystkie suche składniki, tj. mąkę, cukier, kakao, proszek do pieczenia, sodę i sól. W drugiej misce roztrzepujemy jajko i dodajemy do niego olej, maślankę oraz wanilię, a następnie lekko ubijamy do połączenia składników. Na koniec dolewamy gorącą kawę. Mokre składniki wlewamy do suchych, cały czas mieszając (do połączenia składników). Tak przygotowaną masę przelewamy do formy i wstawiamy do piekarnika nagrzanego na 180º góra dół bez termoobiegu. Ciasto pieczemy około 35-40 minut. Ciasto jest gotowe, gdy wierzch będzie sprężysty. Po wyjęciu ciasta z piekarnika, wykładamy go z formy i przekładamy do góry dnem na przygotowany wcześniej, oprószony cukrem pudrem, papier do pieczenia. Następnie zdejmujemy papier do pieczenia z dołu ciasta, lekko przyciskamy , by wyrównać ciasto i pozostawiamy do wystygnięcia. Mus zaczynamy przygotowywać od podgrzania 150 ml śmietanki. w której rozpuszczamy połamaną na kawałki białą czekoladę. Żelatynę namaczamy w 2 łyżkach zimnej wody i pozostawiamy do napęcznienia. Gdy żelatyna napęcznieje podgrzewamy ją w mikrofalówce lub w kąpieli wodnej i dokładnie mieszamy, by nie było grudek. Do żelatyny dodajemy 2 łyżeczki rozpuszczonej czekolady, a następnie przelewamy całą żelatynę do pozostałej czekolady i dokładnie mieszamy. Rozpuszczoną czekoladę zmieszaną z żelatyną pozostawiamy do wystygnięcia, a w międzyczasie ubijamy resztę śmietany. Pod koniec ubijania dodajemy cukier puder. Ubitą śmietanę mieszamy z przestygniętą czekoladą. Złożenie ciasta. Zapinamy obręcz tortownicy i wkładamy do niej upieczone wcześniej ciasto. Następnie wylewamy masę z ubitej śmietany i białej czekolady. Ciasto wstawiamy do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na całą noc. Po tym czasie zdejmujemy obręcz, a wierzch dekorujemy malinami, które posypujemy cukrem pudrem.  SMACZNEGO! 😋😊

11:05

Pidżamersowe cake pops

Pidżamersowe cake pops
Specjalną niespodzianką dla Antosia, fana Pidżamersów, były cake pops z jego ulubionymi bohaterami. 😊👍 Ciasteczkowe, bezglutenowe lizaki w trzech smakach:
➤ waniliowe,
➤ czekoladowe,➤ malinowe (z liofilizowanymi malinami). 😍

Poniżej znajdziecie przepis na wszystkie 3 smaki. Koniecznie spróbujcie. 😍😋


Biszkopt bezglutenowy jasny (18cm):
3 jajka
2 żółtka
70g mąki ryżowej
70g cukru trzcinowego
40g mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Biszkopt bezglutenowy kakaowy (16cm):
2 jajka
1 żółtko
50g mąki ryżowej
50g cukru trzcinowego
20g kakao
Cake pops waniliowe (ok. 10 szt.):
1/2 upieczonego, jasnego biszkoptu
60g mascarpone
50g białej czekolady

Cake pops malinowe (ok. 10 szt.):
1/2 upieczonego, jasnego biszkoptu
60g mascarpone
50g białej czekolady
10g liofilizowanych malin

Cake pops czekoladowe (ok. 10 szt.):
kakaowy biszkopt
60g mascarpone
50g nutelli

Przygotowanie:

Bezglutenowy biszkopt. Zaczynamy od upieczenia biszkoptów. Będzie nam potrzebny biszkopt kakaowy do czekoladowych cake pops oraz jasny biszkopt do waniliowych i malinowych cake pops. Przygotowujemy jajka, które powinny mieć temperaturę pokojową. Następnie dokładnie oddzielamy białka od żółtek i umieszczamy je w metalowej lub szklanej misce. W czasie, gdy będziemy ubijać jajka, nastawiamy piekarnik na 170º góra dół bez termoobiegu. Ubijamy jajka do uzyskania sztywnej piany. Wtedy stopniowo dodajemy cukier trzcinowy i ubijamy aż piana będzie gęsta, sztywna i błyszcząca. Następnie dodajemy po jednym żółtku cały czas miksując. Po dodaniu ostatniego żółtka, miksujemy jeszcze przez około 3 minuty. Na koniec dodajemy jeszcze ekstrakt waniliowy. W drugiej misce przesiewamy mąkę ryżową i mąkę ziemniaczaną, po czym dodajemy je do ubitych jajek i delikatnie mieszamy szpatułką do połączenia się wszystkich składników. Tak przygotowaną masę przekładamy do tortownicy (wcześniej wyłożonej krążkiem z papieru do pieczenia) i wstawiamy do piekarnika. Biszkopt pieczemy przez 25 minut do suchego patyczka. Po tym czasie energicznie odstawiamy biszkopt na blat i czekamy do całkowitego ostudzenia. Podobnie postępujemy przygotowując biszkopt kakaowy, gdzie zamiast mąki ziemniaczanej dodajemy kakao. Cake pops. Wszystkie składniki łączymy (oczywiście każdy smak oddzielnie) i mieszamy z pokruszonym ciastem (cake pops waniliowe i malinowe mieszamy z pokruszonym jasnym biszkoptem, natomiast czekoladowe cake pops z pokruszonym kakaowym biszkoptem). Następnie formujemy kulę (w naszym przypadku są to 3 kule o różnych smakach: waniliowym, czekoladowym i malinowym). Przygotowane kule zawijamy w folię spożywczą i wkładamy do zamrażarki na 15 minut. Po wyjęciu masy, formujemy kulki jednakowej wielkości i układamy je na naczyniu wyłożonym papierem do pieczenia (uwaga! naczynie musi być takiej wielkości, by przygotowane kulki zmieściły się do zamrażarki), po czym ponownie umieszczamy na 15 minut w zamrażarce. W tym czasie przygotowujemy patyczki i rozpuszczamy niewielką ilość czekolady w kąpieli wodnej wraz z odrobiną oleju. Kulki wyjmujemy z zamrażarki i wbijamy w nie patyczki, których końcówkę uprzednio moczymy w rozpuszczonej czekoladzie. Patyczek (stroną umoczoną w czekoladzie) wbijamy w środek kulki. Ponownie umieszczamy kulki wraz z patyczkami w zamrażarce na kolejne 15 minut. W tym czasie rozpuszczamy pozostałą czekoladę w kąpieli wodnej i dodajemy do niej 1 łyżkę oleju. Wyjmujemy nasze lizaki z zamrażarki, a następnie zanurzamy je w roztopionej czekoladzie i czekamy aż skapie z nich jej nadmiar. Wtedy możemy dowolnie udekorować nasze cake pops i wbić je w styropian lub ułożyć na papierze do pieczenia patyczkami do góry.

Przygotowane przeze mnie cake pops możecie znaleźć również pod poniższymi linkami. Zapraszam 😉:
➤ Cake pops, czyli ciasteczkowe lizaki;➤ Różowe cake pops, specjalnie dla księżniczki :-)

10:50

Tarta z malinami

Tarta z malinami
Na naszym słodkim stole znalazła się również tarta z malinami. Przepis znaleziony w sieci, który udostępniam poniżej. Koniecznie zróbcie, jest pyszna. 😋



Spód tarty:
250g mąki
150g schłodzonego masła
3 łyżki cukru
1 jajko
szczypta soli

Krem:

250g mascarpone
250ml mleka  zagęszczonego słodzonego (ja użyłam gostyńskiego)

2 jajka
400g malin

Przygotowanie:

Spód tarty. Do miski wsypujemy mąkę oraz pokrojone w kostkę zimne masło, sól i cukier. Wszystkie składniki mieszamy (ja akurat robię to ręcznie, ale możecie również je zmiksować), po czym dodajemy jajko i ponownie mieszamy aż do całkowitego połączenia składników. Tak przygotowaną masę rozpłaszczamy, zawijamy w folię spożywczą i umieszczamy w lodówce na około 1 godzinę. Wyjmujemy ciasto z lodówki, chwilę czekamy, by odrobinę zmiękło. Ciasto umieszczamy na stolnicy i przez papier do pieczenia wałkujemy je na grubość około 1/2cm. Formę na tartę (o średnicy około 24cm) grubo smarujemy masłem. Następnie ciasto z papierem do pieczenia przenosimy do wcześniej przygotowanej formy. Ciasto odwracamy papierem do góry i wkładamy do formy, wypełniając dno oraz boki. Papier do pieczenia zdejmujemy. Usuwamy nadmiar ciasta, który możemy wykorzystać np. do upieczenia drugiej, mniejszej tarty lub kilku tartaletek. 👌😉 Ciasto umieszczone w formie nakłuwamy widelcem, a następnie okładamy folią aluminiową, na którą z kolei wykładamy ceramiczne kulki do obciążenia ciasta lub po prostu groch. Chodzi o to, by ciasto nie podnosiło się w czasie pieczenia. Tak przygotowaną tartę wstawiamy do nagrzanego do 190⁰ (góra i dół) piekarnika i pieczemy przez 15 minut. Wyjmujemy tartę, by usunąć obciążenie oraz folię i po chwili wkładamy ją ponownie do piekarnika na kolejne 15 minut. Krem. Temperaturę piekarnika obniżamy do 180⁰ (góra i dół). W misce umieszczamy mascarpone z mlekiem skondensowanym i jajkami. Wszystko miksujemy krótko, tylko do czasu całkowitego połączenia składników. Masę wylewamy na spód tarty i wstawiamy do piekarnika, gdzie całość pieczemy kolejne 15 minut (aż do czasu zastygnięcia masy). Po wyjęciu z piekarnika na tarcie układamy maliny. Smacznego! 😋 


Copyright © 2016 Słodka spiżarnia , Blogger