19:24

Jednorożec Polianki

Jednorożec Polianki

 Cóż zrobić, kiedy te jednorożce są takie urocze. 😍🦄




17:07

Małe co nieco dla miłośników maszyn budowlanych

Małe co nieco dla miłośników maszyn budowlanych

Ostatnio dużo tutaj różu, więc czas na odrobinę wytchnienia. 😅Chyba każdy chłopiec, a być może i niejedna dziewczynka, ma za sobą okres fascynacji maszynami budowlanymi. Jaś jest fanem szeroko pojętej motoryzacji, więc i na torcie musiały znaleźć się "cztery kółka". 😉 Tym razem, chyba pod wpływem lektury "Snów kolorowych, placu budowy", dostałam misję przygotowania tortu z... koparką. Jaś zadowolony, więc ja również. 😘👷👦💗



17:56

Jednorożce są wszędzie

Jednorożce są wszędzie

    Podobnie częste jak Psi Patrol są motywy związane z jednorożcami. Nie wiem jak Was, ale mnie to wcale nie dziwi. Jednorożce są piękne, urocze, kolorowe, często występują w sztuce (zwłaszcza średniowiecznej i renesansowej) symbolizując czystość i niewinność. 🦄😊😍

P.S. Wiecie, że w województwie mazowieckim, a dokładniej w powiecie przasnyskim znajduje się wieś JEDNOROŻEC? 😮😍


15:39

Naturalnie piękny ;-)

Naturalnie piękny ;-)

   Czasami chcielibyśmy mieć naturalny, efektowny tort, niekoniecznie dekorowany kwiatami z kremu czy masy cukrowej, które powodują, że tort staje się "ciężki". Co możemy wtedy zrobić? Odpowiedź jest prosta... użyć jadalnych, żywych kwiatów, których, wbrew pozorom, jest naprawdę całkiem spory wybór. 🌺😍🌺 

Od kilku sezonów  możemy  obserwować  trend  kwiatowy w dekoracji tortów, który  w 2021 roku okazał się absolutnym hitem. Torty z żywymi kwiatami są uniwersalne, naturalne, świeże, a jednocześnie intrygujące i bardzo efektowne. Czemu więc nie skorzystać z tego, co daje nam natura? Pamiętajcie tylko, by były to kwiaty  J A D A L N E.



10:09

Eksplodujące połączenie w jednym kawałku- przepis

Eksplodujące połączenie w jednym kawałku- przepis

     Doskonałe połączenie smaków w jednym kawałku. Połączenie powodujące rozkosz podniebienia. Czego chcieć więcej? 😉 Spróbujcie, a na pewno nie pożałujecie. Mamy tutaj kompletnie odmiennie struktury, jak i smaki- zaczynając od kremu z chrupkim Oreo, poprzez żelkę malinową otoczoną delikatnym kremem śmietankowym, na delikatnym jak pianka, musie malinowym kończąc. Jest idealnie. 😍


Składniki (18cm):

Ciasto:
3 jajka o rozmiarze L
1/3 szklanki cukru
1/3 szklanki mąki pszennej
1/10 szklanki mąki ziemniaczanej


Krem oreo:
180ml śmietanki kremówki 36%
140g mascarpone
2 łyżki cukru pudru
8-10 ciasteczek Oreo
śmietan-fix (opcjonalnie)

Bezpestkowa żelka malinowa:
250g świeżych/ mrożonych malin
2,5 łyżki cukru
1 łyżeczka soku z cytryny (do smaku)
5g żelatyny i 1,5 łyżki zimnej wody

Krem śmietankowy do obłożenia żelki:
150ml śmietanki kremówki 36%
150g mascarpone
1- 1,5 łyżki cukru pudru

Mus malinowy:
330g świeżych/ mrożonych malin
5,5 łyżki cukru
8g żelatyny i 2 łyżki zimnej wody
200ml śmietanki kremówki 36% (schłodzonej)

Krem śmietankowy:
250ml śmietanki kremówki 36%
250g mascarpone
2-3 łyżki cukru pudru


Przygotowanie:

Uwaga!!! Żelkę malinową możemy przygotować dzień wcześniej lub co najmniej 4 godziny wcześniej.  Ciasto. Bardzo dokładnie oddzielamy białka od żółtek i ubijamy je na sztywną pianę. Pod koniec ubijania partiami dodajemy cukier, nie przerywając miksowania. Następnie po kolei dodajemy żółtka, nadal ubijając. Do tak przygotowanej masy jajecznej wsypujemy wymieszaną wcześniej mąkę z kakao. Całość mieszamy delikatnie szpatułką i wlewamy do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia. Torcik pieczemy około 35-40 minut w piekarniku nagrzanym do 165⁰ (góra i dół) bez termoobiegu. Po wyjęciu ciasta z piekarnika, odstawiamy je do całkowitego wystygnięcia. Krem oreo. Zaczynamy od przygotowania ciasteczek. Połowę z nich rozdrabniamy, a pozostałe kroimy nożem na większe kawałki, by były wyczuwalne w kremie. W misce umieszczamy śmietankę i ubijamy ją z cukrem pudrem, a następnie dodajemy mascarpone. Miksujemy do czasu otrzymania gęstego i sztywnego kremu. Na koniec dodajemy pokruszone i pokrojone ciasteczka Oreo, łącząc je z kremem śmietankowym poprzez delikatnie mieszanie łopatką. Żelka malinowa. Żelatynę zalewamy wodą i odstawiamy do napęcznienia, tj. na około 7 min. Mrożone maliny umieszczamy w rondelku, zasypujemy cukrem i dodajemy sok z cytryny. Podgrzewamy je na małym ogniu, aż do momentu, gdy zmiękną i się rozpaćkają. Wtedy zdejmujemy je z palnika. Ja akurat robiłam żelkę bezpestkową (wiadomo o co chodzi 😉), więc w kolejnym kroku przecedzamy maliny przez sitko, pozbywając się pestek. Otrzymujemy około 150-160ml soku malinowego, który ponownie przelewamy do rondelka. Sok z malin podgrzewamy do momentu wrzenia, po czym zdejmujemy rondelek z ognia i dodajemy żelatynę. Całość mieszamy energicznie, aż do całkowitego rozpuszczenia żelatyny. (Uwaga!!! nie można zagotować soku z żelatyną, bo traci ona swoje właściwości żelujące). Tak przygotowane puree malinowe odstawiamy do przestygnięcia. Ostudzone puree przelewamy do formy o średnicy 16cm (czyli mniejszą niż średnica naszego biszkopta), wyłożonej folią spożywczą. Żelkę wstawiamy do lodówki na 4-6 godzin, a najlepiej na całą noc, by dobrze stężała. Jeśli używamy świeżych malin, miksujemy je blenderem na puree, przecedzamy przez sitko. Następnie dodajemy cukier i sok z cytryny, po czym całość podgrzewamy do momentu wrzenia, zdejmujemy z palnika i dodajemy żelatynę. Dalej postępujemy tak samo jak w przypadku pracy z mrożonymi malinami. Krem śmietankowy. W misce umieszczamy śmietankę i ubijamy ją z cukrem pudrem, a następnie dodajemy mascarpone. Miksujemy do czasu otrzymania gęstego i sztywnego kremu. Mus malinowy. Żelatynę zalewamy wodą i odstawiamy do napęcznienia, tj. na około 7 min. Mrożone maliny umieszczamy w rondelku, zasypujemy cukrem i dodajemy sok z cytryny. Podgrzewamy je na małym ogniu, aż do momentu, gdy zmiękną i się rozpaćkają. Malinowe puree przecedzamy przez sitko, by pozbyć się pestek. Otrzymujemy ok. 210ml soku, który podgrzewamy do momentu wrzenia. Zdejmujemy je z palnika i dodajemy napęczniają żelatynę. Całość energicznie mieszamy, aż do całkowitego rozpuszczenia żelatyny. Odstawiamy do wystudzenia. (Uwaga!!! puree malinowe nie może być ciepłe, gdyż krem śmietankowy nam się zwarzy). W misie miksera ubijamy śmietankę, ale nie do końca. Śmietanka ma być lekko luźna, tzn. powinna spadać z łyżki. Jeśli ubijemy śmietankę na sztywno, to dodatkowe mieszanie, łączące śmietankę z musem malinowym, spowoduje warzenie się musu. Następnie, w 2 turach, dodajemy ostudzone puree z maliny i mieszamy delikatnie za pomocą łyżki i tylko do połączenia składników. Mus będzie luźny, możemy włożyć go na chwilę do lodówki, by trochę zgęstniał (nie za długo, by nie był za sztywny do przełożenia na biszkopt).  Wykończenie. Wcześniej nasączony, pierwszy blat tortu umieszczamy na paterze i wykładamy na niego krem Oreo. Przykrywamy drugim blatem, na który wykładamy krem śmietankowy. Na nim umieszczamy żelkę malinową, którą przykrywamy kremem śmietankowym i przykrywamy trzecim blatem tortu. Na trzeci blat wylewamy mus malinowy i odstawiamy do lodówki, by lekko stężał. Wtedy możemy przykryć mus czwartym, ostatnim już blatem. Tort wkładamy do lodówki na kilka godzin (4-6), a najlepiej na całą noc. Następnie przygotowujemy krem śmietankowy, który użyjemy do pokrycia wierzchu tortu i jego boków. W misce umieszczamy śmietankę i ubijamy ją z cukrem pudrem, a następnie dodajemy mascarpone. Miksujemy do czasu otrzymania gęstego i sztywnego kremu. Po nałożeniu kremu, ponownie wkładamy tort do lodówki. Tort gotowy. 😉👌 

Tort jest rzeczywiście praco- i czasochłonny, ale doznania smakowe wszystko rekompensują. 😍😊


Porady: 
✔ torty z musem malinowym należy schładzać w lodówce kilka godzin, a najlepiej
   całą noc;
✔ do złożenia tortu będzie potrzebowali wysokiego rantu, a to ze względu na luźny
   mus malinowy, który jest na samej górze tortu.

10:30

Minimalistyczny plusk

Minimalistyczny plusk

Wreszcie przyszła pora na wielki plusk.😉 Piękna, minimalistyczna ozdoba tortu, zwana isomalt splash, czyli zwyczajny plusk. Jest to swego rodzaju koszyczek z nieregularnymi soplami. Prosta, skromna dekoracja, która absolutnie skradła moje serce. 😍 
Cóż to takiego ten izomalt (E953)? Jest to substancja odkryta w latach 60. XX wieku, niskokaloryczna, nie powodująca próchnicy, o bardzo niskim indeksie glikemicznym. Izomalt posiada status GRAS, czyli substancji powszechnie uznawanej za bezpieczną, choć jak większość substancji należących do polioli, w nadmiernych ilościach może wykazywać działanie przeczyszczające. Izomalt znalazł szerokie zastosowanie w cukiernictwie, ale nie tylko. Jest wykorzystywany w przemyśle farmaceutycznym czy kosmetycznym.   



Czego potrzebujemy do wykonania takiej dekoracji?
izomalt (ok. 100g)
mata silikonowa
klipsy biurowe (4-5 sztuk)
wysoki, wąski przedmiot, na którym umieścimy matę ze spływającym izomaltem
barwnik spożywczy
lakier spożywczy w sprayu (opcjonalnie)


Wykonanie
Wsypujemy izomalt do garnka, rozpuszczamy i chwile gotujemy (nie za długo, by go nie przypalić), mieszając od czasu do czasu.* Zdejmujemy garnek z palnika i delikatnie dodajemy barwnik. Należy to zrobić ostrożnie, ponieważ izomalt jest bardzo gorący i może pryskać. Gdy izomalt się rozpuści, czekamy chwilę, by nie był zbyt płynny, ponieważ spłynie z maty. Jednocześnie musimy zwrócić uwagę, by nie był zbyt gęsty, bo wtedy nie spłynie w ogóle. Gdy izomalt nieco przestygnie i odrobinę zgęstnieje, wylewamy go na matę silikonową, a następnie delikatnie przenosimy na przygotowane wcześniej wysokie i wąskie naczynie. Matę spinamy po bogach klipsami biurowymi, nadając w ten sposób kształt naszej dekoracji. Czekamy do całkowitego wystygnięcia i ostrożnie zdejmujemy nasz koszyczek z maty. By izomalt nie zmatowiał, można użyć lakieru spożywczego, ale nie jest to konieczne.



Porady: 
✔ 
nie mieszamy zbyt długo izomaltu, by nie powstały pęcherzyki powietrza;
✔ jeśli izomalt za szybko zgęstnieje, nie spodoba nam się kształt lub po prostu pęknie przy zdejmowaniu z maty, wystarczy włożyć go do garnka, ponownie rozpuścić i powtórzyć proces jeszcze raz (!!! Istotne jest to, że można to zrobić, jeśli nie spryskaliśmy jeszcze naszej ozdoby lakierem spożywczym);
✔ izomalt jest bardzo wrażliwy na wilgoć, dlatego przechowujemy go w suchym, szczelnie zamkniętym pojemniku;
✔ przy zdejmowaniu gotowej ozdoby z maty musimy uważać i jak najmniej ją dotykać, by jej nie wypalcować;
✔ lakier spożywczy powoduje, że dobrze przechowywana dekoracja z izolmatu będzie się prezentowała pięknie nawet do kilku tygodni po wykonaniu;
✔ przy stosowaniu lakieru spożywczego należy uważać, gdyż zostawia on trudne do usunięcia plamy. Należy odpowiednio zabezpieczyć powierzchnię, gdzie będziemy go używać.





 

09:00

Czekoladowe kule

Czekoladowe kule
Wszystko w tym torcie doskonale trafia w moje gusta- od smaku, aż po dekorację. Co sądzicie?


Składniki (16cm):

Ciasto:
3 jajka o rozmiarze L
1/3 szklanki cukru
1/3 szklanki mąki pszennej
30g kakao (ja użyłam DecoMorreno)


Krem czekoladowy:
250g mlecznej czekolady
50g gorzkiej czekolady
350ml śmietanki kremówki 36%
200g mascarpone

Obłożenie tortu:

200g masła
200g serka kremowego typu Philadelphia

Dekoracja:
200g mlecznej czekolady
100g białej czekolady


Przygotowanie:

Uwaga!!! Pierwsza i najważniejsza informacja- krem czekoladowy, zaczynamy robić co najmniej kilka godzin, a najlepiej noc, wcześniej.  Ciasto. Bardzo dokładnie oddzielamy białka od żółtek i ubijamy je na sztywną pianę. Pod koniec ubijania partiami dodajemy cukier, nie przerywając miksowania. Następnie po kolei dodajemy żółtka, nadal ubijając. Do tak przygotowanej masy jajecznej wsypujemy wymieszaną wcześniej mąkę z kakao. Całość mieszamy delikatnie szpatułką i wlewamy do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia. Torcik pieczemy około 35-40 minut w piekarniku nagrzanym do 160⁰ (góra i dół) bez termoobiegu. Po wyjęciu ciasta z piekarnika, odstawiamy je do całkowitego wystygnięcia. Krem. W małym garnku podgrzewamy (ale nie zagotowujemy!) śmietankę, w które rozpuszczamy pokrojoną na kawałki czekoladę. Całość cały czas mieszamy i pozostawiamy do wystygnięcia. Gdy masa będzie już chłodna, przykrywamy ją folią spożywczą i wkładamy do lodówki na całą noc. Na drugi dzień wyjmujemy krem z lodówki i miksujemy. Gdy krem będzie miał puszystą konsystencje, dodajemy mascarpone i ponownie miksujemy aż do czasu uzyskania gęstego kremu. Wykończenie. Wcześniej nasączony, pierwszy blat tortu umieszczamy na paterze i wykładamy na niego połowę przygotowanego kremu czekoladowego. Przykrywamy drugim blatem i powtarzamy czynność, wykładając pozostałą część musu i przykrywając trzecim blatem tortu. Tort wkładamy do lodówki, a w tym czasie przygotowujemy cheese cream, który użyjemy do pokrycia wierzchu tortu i jego boków. Masło ucieramy razem z cukrem do momentu, aż masa osiągnie biały kolor. Tak otrzymaną masę nakładamy na tort (albo za pomocą worka cukierniczego, albo- szpatułki). Po nałożeniu masy, wkładamy tort na kilka godzin do lodówki. Dekoracja. Do przygotowania dekoracji niezbędne będą formy z półkolami np. silikonowe (u mnie o średnicy 7cm i 3cm), barwniki do czekolady i oczywiście czekolada (w moim przypadku mleczna oraz biała). Zaczynamy od rozpuszczenia czekolady w kąpieli wodnej, dodajemy barwnik, po czym łyżeczką dokładnie smarujemy wgłębienia naszej silikonowej formy. Wkładamy do lodówki na 10 minut. Po tym czasie nakładamy kolejną warstwę i ponownie wkładamy do lodówki na 10 minut. Jeśli chcemy być pewni, że kulka nie rozleci się podczas wyjmowania, możemy trzeci raz posmarować wgłębienie czekoladą. Po 30 minutach nasze półkola są gotowe. Ostrożnie wyjmujemy je z formy i odkładamy. W międzyczasie delikatnie podgrzewamy patelnię i przykładamy do niej przygotowane półkola, tak by czekolada nieco się rozpuściła. Następnie sklejamy półkola i voilà nasze czekoladowe kule są gotowe. Układamy je na torcie zgodnie z naszą wizją. 😊


Porady: 
✔ krem czekoladowy przygotowujemy dzień wcześniej, by mógł przeleżeć noc w
   lodówce;
✔ jeśli chcemy zabarwić czekoladę, musimy mieć barwniki przeznaczone do             czekolady. Jeśli będą to zwykłe barwniki spożywcze, czekolada nie będzie
   miała oczekiwanego koloru i bardzo zgęstnieje, co spowoduje trudniejsze 
   wyłożenie jej do foremek.

10:59

Czekoladowe mini serniczki

Czekoladowe mini serniczki

Jeśli lubicie czekoladowe serki "z krową", to te serniczki na pewno Was zadowolą, ponieważ smak jest bardzo zbliżony. Jeśli chodzi o mnie, to ja jednak pozostaję fanką standardowego sernika, mimo że czekoladę uwielbiam. 😊

Smakoszy czekoladowych serników, zapraszam po przepis. 👇



Składniki (na 12 serniczków):

Spód:
150g ciastek kakaowych
30g masła

Masa serowa:
300g twarogu sernikowego (ja używam Pilos)
250g mascarpone
100g gorzkiej czekolady
50g mlecznej czekolady
120g cukru pudru
2 łyżki kakao
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
1 jajko

Krem:
120g mascarpone
120g śmietanki kremówki
1 łyżka cukru pudru
1 łyżka kakao

Dekoracja (opcjonalnie):
75g mlecznej czekolady


Przygotowanie:

Spód. Ciastka mielimy w blenderze. Następnie roztapiamy masło i mieszamy je ze zmielonymi ciastkami. Papilotki umieszczamy w blaszce do pieczenia muffinek. Przygotowaną masę ugniatamy równomiernie na dnie papilotek i wstawiamy do lodówki na ok. 15 minut. Masa serowa. Piekarnik nagrzewamy do 150⁰ góra i dół. Przygotowanie masy serowej zaczynamy od rozpuszczenia czekolady w kąpieli wodnej. Rozpuszczoną czekoladę zostawiamy do wystudzenia, tj. do osiągnięcia temperatury pokojowej (przy czym konsystencja powinna pozostać płynna). Mieszamy pozostałe składniki (tylko do połączenia składników), tj. twaróg, mascarpone, cukier puder, kakao, mąkę ziemniaczaną i jajko. Na koniec dodajemy czekoladę i mieszamy do uzyskania jednolitej konsystencji. Przygotowaną masę przekładamy do papilotek i pieczemy przez 30 minut. Po tym czasie wyłączamy piekarnik i jeszcze chwilę studzimy serniczki w uchylonym piekarniku. Po 15-20  minutach wyjmujemy serniczki i zostawiamy do wystygnięcia. Krem. Śmietankę i mascarpone umieszczamy w misie miksera i miksujemy, stopniowo zwiększając obroty. Gdy nasza masa jest już sztywna, dodajemy kakao i cukier puder. Mieszamy tylko do połączenia składników. Gotowy krem przekładamy na wystudzone serniczki. Możemy to zrobić przy wykorzystaniu rękawa cukierniczego lub po prostu łyżką. Dekoracja. Serniczki można udekorować wedle upodobań, np. tartą czekoladą (tak jak w moim przypadku), orzechami, etc.    


Porady: 
✔ 
nie napowietrzamy masy serowej, by serniczki nie opadły po upieczeniu;
✔ serniczki możemy upiec w kąpieli wodnej, dzięki czemu będą delikatne i wilgotne. W jaki sposób to zrobić? Przeczytacie tutaj👉 pieczenie sernika w kąpieli wodnej

*przepis pochodzi z ebooka, prosto od Bake my day 😊

23:47

Cockapoo Skye

Cockapoo Skye

Są takie bajki, które cieszą się popularnością i miłością dzieci. Do takich bajek niewątpliwie należy "Psi Patrol" i dlatego na blog wjeżdża kolejny tort z motywem z bajki. Moi Drodzy, oto nie kto inny jak Skye. 😊🐾🐶😉


08:57

Czas na sowę

Czas na sowę
Byłam przekonana, że Jasio zażyczy sobie tort z McQueenem, bo ostatnio był na tapecie, 😉 ale nic z tych rzeczy. Jasio zapałał miłością do sowy- maskotki starszego brata, z którą chodzi spać od jakiegoś czasu. Kiedy powiedział: "mamo, ce hu hu" (pisownia oryginalna😉), to było wiadomo, że na torcie ma się znaleźć nic innego jak właśnie sowa. 🦉
Przy okazji zaproponowałam swoim domownikom odrobinę inne smaki i fakturę. Tym sposobem powstał tort przekładany chrupiącą masą czekoladowo-orzechową i śmietanką. 



Składniki:

Biszkopt (tortownica 20cm):
5 jajek
3/4 szkl. mąki pszennej
1/3 szkl. kakao
3/4 szkl. cukru

Chrupiący krem czekoladowo-orzechowy:
1 opakowanie kremu czekoladowo-orzechowego (400g)
1/2 opakowania sucharów (150g)

Krem śmietankowy z mascarpone:
250ml śmietany kremówki
250g mascarpone
2-3 łyżki cukru pudru (ilość według uznania i upodobań)
opcjonalnie: śmietan-fix

Dekoracja:
250g gorzkiej czekolady
1/2 opakowania kremu czekoladowo-orzechowego (200g)
1/4 opakowania sucharów (75g)
pozostały z przełożenia krem śmietankowy z mascarpone
brązowy barwnik


Przygotowanie:

Biszkopt kakaowy. Tortownicę wykładamy papierem do pieczenia. Białka oddzielamy od żółtek, po czym ubijamy białka na małych obrotach aż do spienienia. Następnie, zwiększając obroty, dodajemy po łyżce cukru. Białka ubijamy aż do momentu kiedy będą błyszczące i sztywne. Cały czas ubijając białka, dodajemy po jednym żółtku. W międzyczasie mieszamy i przesiewamy mąkę z kakao. Mąkę z kakao dodajemy do ubitych białek i mieszamy delikatnie (do całkowitego połączenia składników) drewnianą szpatułką uważając, by nie zniszczyć ubitej piany. Piekarnik nagrzewamy do 170⁰ góra i dół. Ciasto wylewamy do formy i wkładamy do piekarnika na 35-40 minut. Po sprawdzeniu patyczkiem czy ciasto nie jest surowe, wyjmujemy je i energicznie rzucamy o blat. Czekamy do wystudzenia. Prosty, chrupiący krem czekoladowo-orzechowy. Łamiemy suchary i rozwałkowujemy je wałkiem do ciasta. Następnie mieszamy je z kremem czekoladowo-orzechowym i gotowe. 😉 Krem śmietankowy z mascarpone. Śmietankę ubijamy, po czym dodajemy cukier puder i ubijamy dalej na sztywno. Dodajemy mascarpone i jeszcze chwilę ubijamy. Jeśli przy upałach obawiamy się o śmietanę, zawsze możemy dodać śmietan-fix do cukru pudru i ubijać wszystko razem ze śmietaną. Składnie tortu. Wystudzony tort kroimy na 3 części i nasączamy przygotowanym wcześniej ponczem. Na pierwszy blat wykładamy krem orzechowo-czekoladowy, przykrywamy drugim blatem, na który wykładamy krem śmietankowy. Na koniec przykrywamy ostatnim blatem. Dekoracja. Niewykorzystany krem śmietankowy mieszamy z brązowym barwnikiem spożywczym i smarujemy nim boki tortu. Wierzch ciasta wykładamy chrupiącym kremem czekoladowo-orzechowym. By przygotować korę, rozpuszczamy w kąpieli wodnej gorzką czekoladę. Wycinamy podłużne paski z papieru do pieczenia, rozsmarowujemy na nim rozpuszczoną czekoladę, a następnie przykrywamy kolejnym paskiem papieru i zwijamy w rulon, delikatnie zabezpieczając go przed rozwinięciem (ja użyłam gumki recepturki). Tak przygotowane rulony wkładamy do lodówki, by czekolada całkowicie zastygła. Następnie wyjmujemy rulony  z lodówki i ostrożnie je ściskamy, by czekolada się połamała. Zdejmujemy papier do pieczenia i układamy korę na bokach tortu, przyklejając ja do zabarwionego na brązowo kremu śmietankowego. Przygotowanie dekoracji jest dosyć czaso- i pracochłonne, ale bardzo przyjemnie się ją robi. 😊🍫

Uwaga! Krem czekoladowo-orzechowy jest dosyć słodki, więc do kremu śmietankowego (w  moim odczuciu) w zupełności wystarczą 2 łyżki cukru pudru.

07:00

Zdrowych Świąt!

Zdrowych Świąt!

Z okazji świąt Wielkiej Nocy 
życzę Wam
nadziei, miłości i radości, 
które zmieniają spojrzenie na to, co trudne,
i pomagają przezwyciężać troski.

Bądźcie zdrowi!
Dbajcie o siebie i swoich najbliższych! 🐣


09:44

Torcik z balonikami

Torcik z balonikami

Tyle jest różnych motywów na torty urodzinowe, że często nie mogę się zdecydować co tym moim maluchom przygotować.😅 Tym razem postawiłam na minimalizm i cała dekoracja opiera się na topperze z małych balonów, a przecież powszechnie wiadomo, że wszyscy kochają balony. 🎈😍🎈 Do tego beziki i voila. 😊 

Dla starszych dzieci taki tort może nie być atrakcyjny, bo przecież nie ma ulubionego bohatera, motywu z bajki czy choćby czegoś związanego z zainteresowaniami dziecka. Tutaj akurat tort był dla rocznej panny, więc protestów nie zgłoszono. 😉

A jak Wam się podoba taki skromny torcik?


12:47

Leg godt ;-)

Leg godt ;-)

Kto nie chciał ich mieć jako dziecko? Ba, ja nadal jak tylko je widzę, to mogłabym mieć je wszystkie (no prawie wszystkie😉). Mowa oczywiście o genialnej, duńskiej zabawce, czyli klockach Lego. Lego, których nazwa powstała od duńskiego zwrotu leg godt, czyli baw się dobrze/ dobrze graj, miały swój początek... 88 lat temu. 😮 Lego to niewątpliwie ulubiona zabawka całych pokoleń, która przez te dziesiątki lat ewoluowała. Dzięki temu dziś, oprócz klasycznej wersji klocków, mamy wiele różnych linii tematycznych, dostosowanych do wieku czy zainteresowań. Ale to przecież wiecie. 😁 Dlatego koniec gadania, zapraszam dziś na tort Lego Ninjago w minimalistycznym stylu. 😊


08:45

Smaki dzieciństwa: Ciasteczka maślane z marmoladą

Smaki dzieciństwa: Ciasteczka maślane z marmoladą
Zawsze kiedy wspominam swoje dzieciństwo, przed oczami mam mamę, która stoi w kuchni i piecze dla nas ciasto. Właściwie nie było weekendu, żebyśmy nie mieli do przegryzienia jakiegoś jej wypieku. Mama ma tak do tej pory, niestrudzona zawsze przygotowuje dla nas super smakołyki, choć nie tylko słodkie. 😉 Dlaczego o tym piszę? Po pierwsze dlatego, że jest weekend i myślę co by tu zrobić na podwieczorek dla swoich głodomorów, a po drugie może zainspiruję Was do wspomnień i upieczenia czegoś, co przeniesie Was w czasie i wywoła na Waszej twarzy błogi uśmiech. 

O tych ciasteczkach myślałam już od dawna, "chodzą za mną" już dość długo. 😊 Pamiętam je z dzieciństwa i nadal to zdecydowanie mój smak. Oczywiście ciastka są dostępne w cukierniach czy sklepach, ale niestety ich skład często zwala z nóg. Cóż było robić? Odpowiedź jest tylko jedna: UPIEC. 😄 Tak też się stało. Zapraszam Was na pyszne ciasteczka maślane z marmoladą, do przygotowania których potrzebujecie tylko 6 składników. 💪




Składniki:
4 żółtka jaj średniej wielkości
2 szkl. mąki pszennej
2 czubate łyżki mąki ziemniaczanej
200g masła
1/2szkl. cukru pudru
marmolada (u mnie różana)


Przygotowanie:

Masło wyjmujemy z lodówki, kroimy w kostkę i umieszczamy je w misie miksera. Ucieramy masło przez kilka minut, aż będzie jasne i puszyste. Do masła dodajemy po łyżce cukru pudru, cały czas je ucierając. Następnie oddzielamy białka od żółtek (białka możemy wykorzystać do upieczenia czy też wysuszenia bezy lub bezików😉), a żółtka kolejno dodajemy do naszej masy. Po każdym żółtku ucieramy masę przez chwilę. Na koniec dodajemy wymieszaną wcześniej mąkę pszenną z mąką ziemniaczaną i wszystko mieszamy łyżką lub mikserem na niskich obrotach. Uwaga! Ciasto wychodzi gęste i bardzo, ale to naprawdę bardzo ciężko jest je wycisnąć przez rękaw cukierniczy, zwłaszcza jednorazowy, który po prostu pęka. To była jedyna rzecz, która, przyznam szczerze, odrobinę zniechęciła mnie do tych ciastek. Oczywiście ciastka upiekłam mimo niezbyt udanej współpracy z rękawem, a następnym razem zrobię po prostu podwójną porcję, żeby na dłużej wystarczyło.😂Ale do rzeczy. Na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, wyciskamy masę z rękawa cukierniczego. Ja do tych ciastek użyłam dużej tylki Wilton 1M. Jeśli wszystkie ciastka mamy już wyciśnięte, na środek każdego z nich wykładamy odrobinę twardej marmolady. Blachę z ciastkami wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 (góra i dół) i pieczemy około 15 minut, do zrumienienia. Po tym czasie ciasteczka wyjmujemy z piekarnika, studzimy i szybciutko zajadamy, bo gwarantuję, że rozejdą się błyskawicznie. 😉😋 Z takiej ilości składników wyszło mi około 70 ciastek o średnicy mniej więcej 4-5cm. 

09:45

SMAKI DZIECIŃSTWA: ZEBRA

SMAKI DZIECIŃSTWA: ZEBRA

Dzisiaj podzielę się z Wami przepisem na ciasto, które znam co najmniej od dwóch dekad. Przez jakiś czas o nim zapomniałam i zupełnie nie rozumiem dlaczego. 😏 Szybko się je robi, jest smaczne, nie ma żadnych kremów, więc spokojnie może stać kilka dni, chociaż u mnie w domu do następnego dnia zwykle zostają tylko okruszki. 😁 Z tym, że ja mam w domu kilku łasuchów.😉 O jakim cieście mowa? O zebrze oczywiście.😋 Przepis oczywiście z maminego przepiśnika.


Składniki:
5 jajek
1,5szkl. cukru
2,5szkl. mąki pszennej
3/4szkl. wody gazowanej
3/4szkl. oleju
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżki kakao

Przygotowanie:

Dużą blachę (33x23cm) wykładamy papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzewamy do 180 (góra i dół). Białka ubijamy, dodając do nich cukier. Następnie dodajemy żółtka jaj oraz, na przemian, wodę i olej, oczywiście cały czas mieszając. Później dodajemy mąkę z proszkiem do pieczenia. Wymieszaną masę dzielimy na dwie części. Do pierwszej z nich dodajemy 2 łyżki mąki, do drugiej- 2 łyżki kakao. Masy wylewamy naprzemiennie na środek blachy. Zebrę pieczemy około 50 minut. Ot, cała filozofia. 😉😊 Spróbujcie, życzę Wam smacznego!

10:00

Minnie Mouse

Minnie Mouse

Już dawno czekałam na ten tort. 😍 Nie chciałam jednak niczego wymuszać ani sugerować, bo przecież miał to być tort dla Helenki, nie dla mnie. Jak tylko omówiłyśmy motyw przewodni urodzin, natychmiast powstała wizja tortu. Uśmiech nie schodził z mojej twarzy (i nie schodzi nadal jak na niego patrzę 🙈😊). Myszka Minnie, przecież to postać jednej z bajek mojego dzieciństwa. 
I tak jeden tort wywołał radość u matki i córki. 💗 Jeśli również lubicie myszkę Minnie, a tego typu estetyka jest w Waszym guście, to zapraszam serdecznie. 😘



10:08

Psi patrolowy słodki stół

Psi patrolowy słodki stół
Tematyczne urodziny mają to do siebie, że każdy najdrobniejszy element musi wpisywać się w konwencję. 😉 U nas motywem przewodnim był Psi patrol. Chodźcie zobaczyć jak wyszło. 😊 














11:32

Psi patrol

Psi patrol

Trochę czasu minęło, a dokładnie rok od urodzin moich dzieciaków, a ja dopiero teraz znalazłam chwilę na napisanie posta. 🙈 Wtedy jeszcze na topie był Psi Patrol. 😊 Była jedna podwójna impreza, ale dzieciaki nie miały litości. Po moim pytaniu: "Co chcecie na torcie?" padła odpowiedź, która trochę wbiła mnie w fotel: "Mamoooo, wszystkie pieski". 😂 I tak na torcie musiała znaleźć się cała ekipa pomocnych psiaków: Chase, Skye, Rubble, Zuma, Everest, Marshall, Rocky, Tracker. Cóż było robić? Matka usiadła i tydzień lepiła. 😂 
Zapraszam Was na super czekoladowy, psi patrolowy tort.






09:45

Tajemniczy sernik gianduia

Tajemniczy sernik gianduia

Niedawno, a konkretnie 30. lipca obchodziliśmy Międzynarodowy Dzień Sernika. Moje dzieci bardzo dbają o to, by mi zorganizować czas😂, więc nie zdążyłam z wpisem, ale już nadrabiam.
Dla mnie sernik jest wyjątkowym ciastem i chociaż znam go od dzieciństwa, to co jakiś czas trafiam na przepis, który powoduje, że czuję się jak w podróży w nieznane. 😊 Niby zawsze to samo... ser, a jednak..
Dokładnie nie wiadomo jakie są początki sernika. Wiadomo natomiast, że ciasto to było znane już w starożytnej Grecji i serwowano je olimpijczykom jako posiłek regeneracyjny po odbytych zawodach, a to ze względu na białka i aminokwasy. Sernikiem zajadano się również w starożytnym Rzymie. 
Do Polski przybył prawdopodobnie dzięki Janowi III Sobieskiemu. O dzięki Ci królu. 🙏😀

Czy wiecie, że obecnie istnieje ponad 1000 wariacji na temat sernika? 😮
Ja dzisiaj pokażę Wam moje ostatnie odkrycie, SERNIK GIANDUIA. Cóż to takiego jest ta gianduia. Otóż... jest to po prostu pasta czekoladowa, która składa się z kakao oraz pasty z orzechów laskowych, która stanowi 30% tegoż produktu. Wynaleziono ją, zupełnie przypadkiem, w Turynie w 1852 roku. Stało się to w czasie, gdy kakao było jednym z produktów sprowadzanych zza oceanu, a na takie produkty nałożone było wysokie cło. Produkcja czekolady stała się bardzo droga, wręcz nieopłacalna. Dlatego też część kakao (a dokładnie 30%) zastąpiono orzechami laskowymi, które w Piemoncie są powszechnie dostępne.
Pssstt... w latach 40. XX wieku na bazie klasycznej pasty gianduia Pietro Ferrero opracował recepturę Nutelli. 😋

Dobra, mam nadzieję, że ta odrobina historii wyostrzyła Wasze apetyty i sami też przygotujecie ten sernik. Od razu jednak do czegoś muszę się Wam przyznać. Jak tylko wyjęłam sernik z piekarnika, spróbowałam dosłownie odrobinę i trochę się podłamałam. Sernik smakował dla mnie jak masło orzechowe, za którym jakoś specjalnie nie przepadam. Na szczęście na drugi dzień, kiedy czekolada "przegryzła się" z orzechami, sernik okazał się prawdziwym mistrzostwem świata. 😋 Aktualnie jeden z moich ulubionych serników, razem z sernik z orzechowym spodem.




Składniki (tortownica 26cm):

350g kruchych kakaowych ciastek
100g prażonych, obranych orzechów laskowych
80g masła

Masa serowa:
500g twarogu sernikowego, np. Pilos
500g mascarpone
300g prażonych, obranych orzechów laskowych
250ml śmietanki kremówki 30%
300g mlecznej czekolady 
3 łyżki mąki ziemniaczanej 
1 szklanka cukru
5 jajek

Wierzch:
80ml śmietanki kremówki 30%
100g mlecznej czekolady z całymi orzechami laskowymi


Przygotowanie:

Ważne! Sernik pieczemy 1 dzień wcześniej. Będzie obłędny. 😋 Spód. Dno tortownicy (26 cm) wykładamy papierem do pieczenia. Ciastka mielimy (ja zrobiłam to w koktajlerze). Tak samo postępujemy z orzechami. Tak przygotowane produkty wyrabiamy z masłem. Masę równomiernie przekładamy na dno oraz boki tortownicy. Wstawiamy do lodówki. W międzyczasie nastawiamy piekarnik na 180 (góra i dół bez termoobiegu). Gdy spód sernika stoi w lodówce, przygotowujemy masę serową. Orzechy laskowe prażymy na patelni przez kilka minut, studzimy i obieramy ze skórek. Można też kupić gotowe, prażone orzechy laskowe. Wtedy będziecie mieć dużo mniej pracy i oszczędzicie sporo czasu. Orzechy mielimy tak, by uzyskać jak najbardziej gładką konsystencję. Dolewamy śmietankę i miksujemy dalej, a pod koniec dodajemy roztopioną wcześniej mleczną czekoladę i jeszcze chwilę miksujemy. Jeśli mamy już przygotowane orzechy, zabieramy się za ser. Do misy wkładamy gładki twaróg, do którego dodajemy mascarpone. Całość miksujemy aż do uzyskania jednolitej masy. Następnie dodajemy mąkę ziemniaczaną oraz cukier i ponownie miksujemy do połączenia składników. Dodajemy kolejno po jednym jajku i miksujemy na wolnych obrotach po kilkadziesiąt sekund po każdym jajku. Na koniec dodajemy masę z orzechów i czekolady, którą uprzednio hartujemy, czyli dodajemy do niej kilka łyżek masy serowej. Po połączeniu masy serowej z masą czekoladowo-orzechową, wykładamy całość do tortownicy, którą wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy przez 15 minut. Po tym czasie zmniejszamy temperaturę pieczenia do 120 i pieczemy sernik przez 1 godzinę i 45 minut. Po upieczeniu, sernik studzimy w uchylonym piekarniku przez około 1 godzinę, następne wyjmujemy na blat do całkowitego ostygnięcia. Wierzch. Zagotowujemy śmietankę i zdejmujemy ją z ognia. Dodajemy do niej czekoladę i mieszamy do całkowitego rozpuszczenia. Przygotowaną polewę wylewamy na sernik, po czym wstawiamy ciacho na całą noc do lodówki.

S M A C Z N E G O !

10:40

Tort bezowy z kremem śmietankowym i czarną porzeczką

Tort bezowy z kremem śmietankowym i czarną porzeczką
Dzisiaj coś specjalnie dla wszystkich Mam. 💗 Coś słodkiego z nutą kwaskowatości, czyli beza z kremem śmietankowym, przełożona konfiturą z czarnej porzeczki. 😋


                                               Wszystkim Mamom

                                                       życzymy

                        radości z macierzyństwa, uśmiechu na co dzień

                                                i chwili dla siebie 😉💗👩🌹



Beza (2 blaty po 20cm):
6 białek
300g cukru drobnego
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka octu winnego

Krem:
250ml schłodzonej śmietany kremówki 30%
250g mascarpone
3-4 łyżki cukru pudru
1 opakowanie śmietan-fix


Dodatki:
konfitura z czarnej porzeczki

Przygotowanie:

Beza. Dokładnie oddzielamy białka od żółtek i umieszczamy je w metalowej lub szklanej misce. W czasie, gdy będziemy ubijać białka, nastawiamy piekarnik na 180º. Ubijamy białka na sztywną pianę wraz ze szczyptą soli. Następnie stopniowo dodajemy cukier i ubijamy, aż piana będzie gęsta i błyszcząca. Na koniec dodajemy ocet i mąkę ziemniaczaną. Dużą blachę wykładamy papierem do pieczenia i umieszczamy na niej ubitą masę tworząc okręgi o średnicy ok. 20 cm. Wstawiając naszą bezę do piekarnika, zmniejszamy temperaturę do 120º z termoobiegiem. Bezę pieczemy (czy raczej suszymy) przez 2 godziny, po czym pozostawiamy ją w piekarniku do całkowitego wystudzenia. Krem. Ubijamy śmietankę wraz z cukrem pudrem i śmietan-fixem. Kiedy krem będzie już gęsty, dodajemy mascarpone i jeszcze chwilę ubijamy (do połączenia składników). Złożenie tortu. Na pierwszy blat wykładamy przygotowany krem, a następnie konfiturę z czarnej porzeczki. Przykrywamy drugim blatem. Na wierzch również możemy wyłożyć konfiturę, dzięki temu całość będzie przyjemnie kwaskowata. 😋 

11:04

Bułeczki drożdżowe z marmoladą

Bułeczki drożdżowe z marmoladą
Czas, w jakim przyszło nam żyć, sprzyja domowemu pieczeniu. A jak się tak siedzi w domu, to ochota na odrobinę słodyczy pojawia się sama- czy to do kawy, czy do herbaty.
Przy okazji przekopywania internetu, wpadł mi w oko przepis na bardzo fajne bułeczki drożdżowe z kruszonką i marmoladą 
(znajdziecie go tutaj👉 bułeczki drożdżowe). U mnie odrobinę zmodyfikowany o ilość drożdży (w wersji z suchymi drożdżami) i kruszonkę. Polecam! 👌     

                                       

Składniki (ok. 12-15 bułeczek):

Ciasto:
550g mąki pszennej
30g świeżych drożdży (lub 8g suchych drożdży)
30-45g roztopionego masła
1 szklanka mleka
3 łyżki cukru
1/2 łyżeczki soli
1 jajko
2 żółtka

Kruszonka:80g mąki pszennej
60g zimnego masła
4 czubate łyżki cukru pudru

Dodatkowo:
1 roztrzepane jajko + 1 łyżka mleka
marmolada
Przygotowanie. Ciasto. Zaczynamy od przygotowania rozczynu, tj. drożdże rozpuszczamy w 1/3 szklanki ciepłego mleka wraz z 1 łyżką cukru i 1 łyżką mąki. Odstawiamy na 10-15 minut w ciepłe miejsce aż do wyrośnięcia (w przypadku drożdży instant, dodajemy je do mąki). W międzyczasie roztapiamy masło. Gdy rozczyn mamy już gotowy, dodajemy go do mąki wraz z pozostałymi składnikami, oprócz masła. Roztopione masło dodajemy dopiero pod koniec wyrabiania. Ciasto na bułeczki powinno być miękkie i elastyczne. Kiedy osiągnie taką konsystencję, przykrywamy je ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na około 1,5 godziny. Gdy ciasto podwoi już swoją objętość, jeszcze raz krótko wyrabiamy, dzielimy na równe części, formujemy kulki, które spłaszczamy. Na spłaszczone ciasto nakładamy marmoladę i dokładnie sklejamy. Ponownie formujemy bułeczki. Tak przygotowane drożdżówki wykładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Ponownie przykrywamy bułeczki i odkładamy je do wyrośnięcia na około 30- 40 minut. W czasie, gdy bułeczki rosną, nastawiamy piekarnik na 180⁰ i przygotowujemy kruszonkę. Kruszonkę otrzymujemy poprzez wyrobienie mąki, cukru pudru oraz masła. Gdy bułeczki podwoją swoją objętość, smarujemy je roztrzepanym jajkiem z mlekiem i posypujemy przygotowaną kruszonką. Bułeczki pieczemy w temperaturze 180⁰ (góra i dół) przez około 20-25 minut. Wyjmujemy, studzimy i zajadamy. 😄😍

13:18

Chlebek bananowy

Chlebek bananowy
Chlebek bananowy znany pod nazwą "banana bread" to chyba najbardziej popularny słodki chlebek w Stanach Zjednoczonych. Doczekał się nawet swojego święta, które obchodzone jest w USA 23. lutego i jest to Narodowy Dzień Chleba Bananowego. 😊🍌 Przepisów na to pyszne, słodkie, wilgotne ciasto jest wiele,. Pierwszy przepis pojawił się w 1933 roku w książce "Balanced Recipes Cookbook", ale ten oryginalny pochodzi z 1950 roku.
Teorii dotyczących pochodzenia tego ciasta jest kilka. Jedna z nich mówi o tym, że chleb bananowy ma ścisły związek z wielkim kryzysem, który w USA rozpoczął się na przełomie lat 20./30. XX wieku. Banany należały wtedy do stosunkowo drogich produktów, dlatego gospodynie nie chciały ich marnować i  wyrzucać, gdy były już zbyt dojrzałe. Dlatego też znalazły sposób na ich wykorzystanie. Chlebek jest pyszny i jak znalazł na obecną sytuację epidemiczną związaną z #koronawirus.
Przepis, który znajdziecie poniżej nie jest tym oryginalnym, a to dlatego że wolę piec bez proszku do pieczenia, jeśli jest taka możliwość. 😉 Zatem jeśli macie duże zapasy, a ochoty na zjedzenie bananów brak, to zapraszam. 😉


Składniki:
3-4 dojrzałe banany
1 i 1/2 szklanki mąki pszennej
3/4 szklanki cukru*
75g masła
1 jajko
1 łyżeczka sody oczyszczonej
szczypta soli

Przygotowanie. Zaczynamy od roztopienia masła w garnku. W tym czasie rozgniatamy widelcem banany. Przygotowujemy duże naczynie, w którym mieszamy rozgniecione banany z roztopionym masłem. Do tego dodajemy cukier i roztrzepane jajko. Na końcu dodajemy mąkę, sodę i odrobinę soli. Wszystko mieszamy rózgą lub nawet widelcem (nie trzeba nawet odpalać miksera 😁) tylko do połączenia składników. Nastawiamy piekarnik na 170⁰. W czasie, gdy piekarnik się rozgrzewa, smarujemy keksówkę masłem i prószymy mąką pszenną. Chlebek pieczemy 50-60 minut do suchego patyczka. Po tym czasie wyjmujemy i studzimy.

Zapraszam! Przepis jest naprawdę prosty, szybki do wykonania, a u mnie najczęściej połowa chlebka znika zanim dobrze zdąży ostygnąć. 😋🙈

* chlebek jest dosyć słodki, więc jeśli nie lubicie zbyt słodkich produktów, to sugeruję dodać odrobinę mniej cukru niż w przepisie.

17:25

Pączki parzone

Pączki parzone
Przygotowania do tłustego czwartku idą pełną parą. 😊 Zaczynamy od parzonych pączków, nazywanych również pączkami hiszpańskimi, wiedeńskimi lub po prostu gniazdami. Pączki stosunkowo proste i w miarę szybkie w przygotowaniu. 😉 A przepis znajdziecie poniżej. Zapraszam 😊


Składniki na ok. 12 sztuk:
Ciasto parzone:
150g mąki pszennej
1 szklanka wody
60g masła
3 jajka
szczypta soli

Lukier:
ok. 150g cukru pudru
2-3 łyżki wody 
Przygotowanie:

Ciasto parzone. Zaczynamy od roztopienia masła w garnku. Następnie dodajemy wodę oraz szczyptę soli i zagotowujemy. Wsypujemy mąkę i ucieramy drewnianą łyżką aż do powstania gładkiej i gęstej masy. Przygotowaną masę przekładamy do miski i studzimy. Dodajemy jajka, po czym całość miksujemy na gładką masę. Ciasto przekładamy do rękawa zakończonego dużą tylką (u mnie był to Wilton 6B). W międzyczasie z papieru do pieczenia wycinamy kwadraty o wielkości ok. 8x 8cm i smarujemy je odrobiną oleju. Na tak przygotowany papier do pieczenia wyciskamy masę, tworząc gniazda. W szerokim garnku rozgrzewamy olej (co najmniej 175⁰). Nasze gniazda wkładamy na rozgrzany olej papierem do góry. Po chwili papier odejdzie i należy go wtedy wyciągnąć. Smażymy z obydwu stron na złoty kolor, wyjmujemy i odsączamy z nadmiaru tłuszczu na ręczniku papierowym. Pączki polewamy przygotowanym lukrem (cukier puder ucieramy z 2-3 łyżkami wrzącej wody). Na tym kończymy pracę i zaczynamy jedzenie. 😉🍩

19:04

Walentynki

Walentynki
Halo, halo! 📣 Świętujecie dziś? Jeśli tak, to jeszcze jest czas na przygotowanie mega czekoladowego ciastka. Wystarczy jedyne 10 minut pieczenia + czas przygotowania.😉 Mowa oczywiście o lava cake. 💗 Po przepis odsyłam Was tutaj 👉 lava cake


Smacznego, miłego świętowania! 💗🍫
💗

09:19

Sernik z orzechowym spodem

Sernik z orzechowym spodem
Jeśli nie wyobrażacie sobie świąt bez sernika, to mam dla Was super przepis. 👌😊 Sernik jest wilgotny, delikatny, po prostu pyszny. To zdecydowanie moje smaki. 😋 Przepis znajdziecie poniżej, a ja korzystając z okazji chciałabym złożyć Wam serdeczne życzenia.

Zdrowych, spokojnych,

przepełnionych radością i miłością

świąt Bożego Narodzenia.


Składniki (blacha 25x21cm):
Spód:
150g herbatników
50g zmielonych orzechów włoskich
50g cukru
80g masła

Masa serowa:
1 kg twarogu sernikowego, np. Pilos
200g śmietany 18%
1 budyń waniliowy
250g cukru
6 jajek
3 łyżki mąki pszennej
16g cukru wanilinowego

Wierzch:
150g białej czekolady
3 łyżki śmietany 18%
dżem z czerwonej porzeczki

Przygotowanie:

Ważne! Proponuję zacząć od przeczytania porad i upieczenia sernika 1 dzień wcześniej. 💪 A teraz zaczynamy. 😃 Spód. Herbatniki mielimy w blenderze. Tak samo postępujemy z orzechami. Tak przygotowane produkty wyrabiamy z cukrem oraz masłem do momentu powstania lepkiej masy. Masę równomiernie przekładamy na dno blachy, którą wcześniej wykładamy papierem do pieczenia. Wkładamy blachę do piekarnika nagrzanego do 175 (góra i dół) i pieczemy ok. 10 minut. W tym czasie przygotowujemy masę serową. Całe jajka ubijamy z cukrem i cukrem wanilinowym, po czym stopniowo dodajemy ser oraz śmietanę. Całość jeszcze chwilę ubijamy. Na koniec dodajemy budyń oraz mąkę i delikatnie mieszamy. Masę wylewamy na upieczony spód i pieczemy sernik w kąpieli wodnej przez 60 minut, również w temperaturze 175 (góra i dół). Pieczenie w kąpieli wodnej oznacza, że pod formą z sernikiem umieszczamy naczynie żaroodporne (lub inną blachę) z gorącą wodą. Naczynie z wodą powinno być większe niż blacha, w której pieczemy nasz sernik. Dzięki temu sernik nie popęka i będzie wyjątkowo wilgotny. Po zaplanowanym czasie pieczenia sprawdzamy wierzch sernika. Powinien być jędrny i sztywny. Jeśli taki nie jest, musimy wydłużyć czas pieczenia. Po upieczeniu, sernik studzimy w uchylonym piekarniku przez około 1 godzinę, usuwając wcześniej naczynie z wodą. Po tym czasie wyjmujemy sernik i pozostawiamy do całkowitego ostygnięcia. Wierzch. Pokruszoną białą czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej wraz ze śmietaną. Polewę wylewamy na ostudzony sernik. Sernik wkładamy do lodówki na całą noc, ponieważ wtedy jest najlepszy. 😉 Przed podaniem, na zastygniętą czekoladę wykładamy odrobinę dżemu z czarnej porzeczki, która nada temu słodkiemu deserowi nieco kwaskowatości.

Mam nadzieję, że będzie Wam smakował co najmniej tak bardzo jak mi. 😜 Tymczasem poniżej umieszczam kilka rad, które mogą się przydać podczas pieczenia. 😊



Porady, czyli co zrobić, by sernik był wilgotny w środku i nie popękał: 
✔ nie ubijamy zbyt mocno białek z cukrem, by nie napuszyć niepotrzebnie masy serowej;

✔ pieczemy sernik w kąpieli wodnej (opisane w przepisie);
✔ jeśli podczas pieczenia zauważymy pękanie, możemy zmniejszyć temperaturę o 10⁰, ale wydłużamy wtedy czas pieczenia.


21:32

Zygzak McQueen

Zygzak McQueen
Chyba każdy chłopiec, a pewnie i nie jedna dziewczynka kojarzy liczbę 95 z jednym z głównych bohaterów filmu Auta, Zygzakiem McQuennem. Tym razem to właśnie Zygzak był bohaterem na torcie dla małego, uroczego Frania. Zapraszam. 😊


20:58

Psi Patrol znowu w akcji ;-)

Psi Patrol znowu w akcji ;-)
Psi Patrol to bardzo przyjemny kanadyjski serial animowany, w którym głównymi bohaterami są urocze psiaki🐶, które niosą pomoc i ratują z opresji. Serial lubiany nie tylko przez dzieci, ale i rodziców. Bardzo wdzięczny tortowy motyw. 👍😊


11:57

Piłkarskie cake pops

Piłkarskie cake pops
Nadrabiamy zaległości i wracamy z tematem piłkarskim. Cake pops o smaku czekoladowym i oreo- idealne na urodziny, ale i na dzisiejszy wieczór. 😉 Kto wygra mecz Polska- Słowenia? Jakie są Wasze typy? 😊⚽

11:40

Piłkarskie urodziny

Piłkarskie urodziny
Wakacje wakacjami, ale trzeba zacząć nadrabiać zaległości. 😉 Zaczynamy od piłkarskiego czekoladowego tortu na 6. urodziny Antka. Zapraszam. 😊⚽
Copyright © 2016 Słodka spiżarnia , Blogger